Cherub – Przemysław Piotrowski

cherub

cherubCherub Przemysława Piotrowskiego zamyka trylogię bestialskich zbrodni wstrząsających w posadach Zieloną Górą. Dotąd nie mieliśmy do czynienia z tak skrajnie barbarzyńskim środowiskiem i wynaturzonym mordercą… Jaki będzie efekt ostatecznej konfrontacji?

Od czasu porażających morderstw związanych z przeszłością sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne, Zielona Góra stanowi śmiertelne epicentrum. Zupełnie, jakby wcześniejsze zabójstwa wyzwoliły falę atawistycznej wściekłości, przemocy i obudziły pozostałych, dotąd uśpionych, zwyrodnialców. Jak gdyby wzniecony gniew i nieposkromiona agresja niosły za sobą ukaranie każdego, kto – choćby w pokracznym zrozumieniu – przyczynił się do krzywd zadanych pod egidą sióstr Hieronimek. Przecież nie ma ludzi bez winy…

Krwawa zemsta

Odnalezione zostają zwłoki prokuratora Brunona Kotelskiego. Mężczyzna mimo pełnionej funkcji znany był nieoficjalnie ze skrywanych dewiacji seksualnych. Morderca ewidentnie miał świadomość grzechów ofiary i na własną rękę wymierzył – w swoim poczuciu – sprawiedliwość. Sposób, w jaki funkcjonariusz został zamordowany poraża nawet najbardziej doświadczonych śledczych. Sprawca masakry jest z jednej strony wyważony i doskonale zorganizowany, z drugiej zaś zionie czystą nienawiścią i, jak pokazał, zdolny jest do najpotworniejszych bezeceństw. Co więcej, zamierza ponownie uwikłać w chorą grę stołecznego komisarza, Igora Brudnego.

Jednak tym razem rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, aniżeli w przypadku wcześniejszych zbrodni. Zielonogórski inspektor Romuald Czarnecki przeszedł na emeryturę, natomiast śledztwo przejęła prokurator Arleta Winnicka przejawiająca tuszowaną, niezdrową fascynację rzezią dokonaną na Kotelskim. Morderca wyraźnie sugeruje, kto z zespołu prowadzącego dochodzenie jest kolejnym celem ataku i zdecydowanie nie zamierza poprzestać w niepohamowanym brutalnym opętaniu. Śmiertelne szaleństwo upomni się o więcej ofiar… Czy istnieje jakakolwiek szansa na przerwanie aberracyjnego danse macabre? Jakim tragediom nie uda się zapobiec?

Ostateczna konfrontacja

„-Pamiętacie tę scenę z biczowaniem? Na mnie zrobiła kolosalne wrażenie, bo człowiek rzadko kiedy kojarzy akt chłosty z tego typu narzędziem, jaki tam pokazano. Ale tak to kiedyś wyglądało. Pejcze czy bicze, zwał jak zwał, często bywały zakończone jakimiś kosteczkami, kamyczkami, a nawet haczykami, które przy każdym kolejnym uderzeniu wbijały się w ciało i wyrywały z niego całe fragmenty tkanek. Takie biczowanie mogło trwać stosunkowo długo, oczywiście w zależności od wytrzymałości nieszczęśnika. Czasem kończyło się dopiero w momencie, gdy ciało zupełnie odeszło od kości. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku Kotelskiego. (…) A pamiętacie, jak wyglądało miejsce zbrodni?
   – Jak? – zapytał Brudny, nie odrywając wzroku od zwłok.
   – Sorry, Igor. Zapomniałem, że jeszcze tam nie byłeś.
Krzywicki odłożył packę do szuflady. – A więc krew i tkanki były dosłownie wszędzie.”

Co dalej?

Cherub zabiera nas w odmęty zwyrodniałych, zaburzonych umysłów katów, których psychiczne zwichnięcie stanowi skutek wcześniejszych traum. Odkrywamy najbrutalniejsze, odczłowieczone zakątki dark netu, poznajemy zaplecze biznesów czerpiących ze  skrajnie zdegenerowanej pornografii i przemocy. Cierpienie i bezsilność stanowią podszycie najmroczniejszej z książek Piotrowskiego. Gdzie leży granica bestialstwa i jak wiele form zbezczeszczenia znajdzie swoje ujście nim możliwe stanie się ostateczne oczyszczenie i odkupienie win? Koniecznie przekonajcie się sami!


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu 

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close