Czy z pozoru niewiele znaczący dla innych człowiek może stać się kimś istotnym od którego może zależeć tak wiele? Czy pojawienie się chociażby przypadkowo w określonym miejscu i czasie może na zawsze odmienić kogoś życie?

Końcem sierpnia, w polskich kinach ukaże się dramat pod tytułem „Sława”. Film skłania do refleksji i jest skierowany do dojrzalszego gustem filmowym widza. Jednak podjęta próba zmierzenia się z jego treścią gwarantuje chwile pełne przemyśleń, jak również stanowi źródło wskazówek i ukrytych prawd życiowych.

 

 

 

 

Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad samym sobą

Historia poruszona w filmie przedstawia szare i nijakie życie Tzanko Petrova – pracownika kolei. Codzienność Tzanko jest monotonna. Brak akceptacji ze strony współpracowników w połączeniu z dużą wadą wymowy sprawia, że bohater trzyma się na uboczu. Pozbawiony nadziei na lepsze jutro, pogodzony z otaczającą rzeczywistością stawia czoło kolejnemu dniu w pracy. Wtedy właśnie podczas rutynowych czynności Tzanko znajduje niewyobrażalną sumę pieniędzy. Kierując się swą uczciwością postanawia powiadomić o znalezisku lokalną policję. Wieść szybko się rozchodzi, a Tzanko nie ma pojęcia, że zostanie wciągnięty w korupcyjną intrygę za którą stanie bezwzględna urzędniczka Julia Staykova. Czy skromny Tzanko będzie w stanie wygrać walkę z pozbawioną skrupułów kobietą sukcesu? Czy znajdując się w ogniu walki gigantów związanych ze sceną polityczną, uda mu się zachować własną odrębność i niezależność?

Poruszająca i niewymuszona historia

Film w reżyserii Kristiny Grozevej i Petara Valchanova ukazuje podejście do codziennego życia, problemów i hierarchii wartości osób pochodzących ze skrajnych klas społecznych. Często zwykła ignorancja i nadmierna pewność siebie, jest w stanie zniszczyć sukces, na który pracowało się latami. „Sława” to produkcja, w której nic nie jest narzucone. Widz ma swobodę, wystarczy jedynie przyglądać się z pozoru prostej historii zwykłego człowieka, by nie dostrzec nawet momentu, w którym bezwiednie kroczy się za nim chcąc poznać całą tajemnicę.  Z całą pewnością można stwierdzić, że ta ekranizacja jest warta uwagi. Sugeruję podejść do niej z świeżą głową, pozbawioną niepotrzebnych myśli. Tylko wtedy można być w stanie zrozumieć historię niepozornego Tzanko.

Wszystkich zainteresowanych zachęcam do zapoznania się ze zwiastunem filmu „Sława”, który będzie można zobaczyć w kinach już od 25 sierpnia.


Film objęłyśmy patronatem medialnym dzięki współpracy z: