Seria „Franek, Frania & Felix” – Dorota Lipińska, Monika Ufel

Franek, Frania i Felix - okładki tomów "Ciało" i "Zwierzęta domowe" na kolorowym tle

Szukacie książek do nauki języka angielskiego dla najmłodszych dzieci? Na pewno warto przyjrzeć się serii „Franek, Frania & Felix” Doroty Lipińskiej i Moniki Ufel.

Na rynku wydawniczym istnieje niemało tytułów przybliżających maluszkom angielski. Nawet dla dwulatków coś się znajdzie. Nie ma co czekać, aż szkraby pójdą do szkoły. Młodsze dzieci mają niesłychanie chłonne umysły, a jeszcze nie są obarczone obowiązkową edukacją szkolną. Dysponują zatem i czasem, i energią potrzebnym do opanowania angielskiego.

Na początek dobrym pomysłem może okazać się sięgnięcie po serię „Franek, Frania & Felix” autorstwa Doroty Lipińskiej i Moniki Ufel z rysunkami Joanny Bartosik. Bohaterami cyklu są chłopiec Franek, dziewczynka Frania i ich kot Felix.

„Franek, Frania & Felix. Ciało”

Dorota Lipińska - Franek, Frania & Felix - Ciało - okładka

To jest głowa Franka. A to szyja Frani.

This is Frank’s head. And this is Franny’s neck.

Franiu, gdzie są twoje włosy?

Franny, where is your hair?

Tutaj! Here!*

Ten tom odkrywa tajemnice budowy ciała człowieka. Poznajemy angielskie odpowiedniki słów oznaczających nos, nogi czy ramiona. Nauka przyjmuje formę zabawy dzięki zgadywankom. Na końcu książki znajduje się kod QR. Po sczytaniu go smartfonem docieramy do nagrania audio z tekstem po angielsku. Moje dziecko było zafascynowane „gadającą” książeczką (nagranie płynęło z telefonu schowanego za okładką).

„Franek, Frania & Felix. Zwierzęta domowe”

Dorota Lipińska - Franek, Frania & Felix - Zwierzęta domowe

Zobacz, to kot!

Look, it’s a cat!

Kot robi MIAU!

The cat goes MIAOW!

Tom poświęcony zwierzętom domowym dostarcza jeszcze więcej rozrywki. Zawdzięcza to elementom dźwiękonaśladowczym, a te różnią się  w obu językach. W Anglii psy szczekają „woof, woof”, w Polsce „hau, hau”. Nasze ptaki ćwierkają „ćwir, ćwir”, ich „tweet, tweet”. Tego typu dźwięki szybko zapadają w pamięć, bawią i urozmaicają naukę. 

Nieduży format i twarde kartonowe strony cyklu „Franek, Frania & Felix” sprawiają, że berbeć może trzymać książeczkę samodzielnie, zaś rodzic nie musi się bać, że zaraz zostanie zniszczona. Proste, kolorowe rysunki przyciągają uwagę dziecka (wnioskując z reakcji mojej córeczki, wyjątkowo fajnie wyszedł ilustratorce kot Felix), a niski poziom trudności (króciutkie zdania!) nie zniechęca do nauki.

* Wszystkie cytaty pochodzą z recenzowanych książek.


Za książki do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Widnokrąg - logo, słońce wychodzące zza książki

„Franek, Frania & Felix. Ciało” – Dorota Lipińska, Monika Ufel

„Franek, Frania & Felix. Zwierzęta domowe” – Dorota Lipińska, Monika Ufel

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close