„Zawsze będziemy mieli Paryż” Emma Beddington

Paryż – miasto zakochanych, miasto miłości, miasto od lat gloryfikowane, kuszące Polami Elizejskimi czy Wieżą Eiffla. Z drugiej strony miasto wielokulturowe, gnębione zamachami terrorystycznymi. Miasto, które każdy powinien przynajmniej raz w życiu odwiedzić. 

Wizyta w mieście miłości była największym marzeniem 16-letniej Emmy, mieszkającej w angielskim miasteczku York. Dziewczyna pewnego dnia postanowiła, że… zostanie Francuzką. Od tej pory całe swoje życie podporządkowała temu celowi – uczyła się francuskiego, oglądała francuskie filmy i  seriale. Udało jej się nawet dostać na wymianę studencką i wyjechać do miasta świateł.

Czy zawsze warto spełniać marzenia?

Od tego momentu spełnia się jej marzenie. Spaceruje paryskimi ulicami, zajada się francuskimi smakołykami i zakochuje się z wzajemnością w jednym z Francuzów, który staje się jej mężem. Przez kilka lat dzielą swoje życie między Anglię i Francję, lecz po śmierci matki Emmy decydują się na stałe zamieszkać we Francji. Czy to była słuszna decyzja? Po jakimś czasie okazuje się, że nie zawsze to, o czym marzymy, jest dla nas dobre… 

W wieku szesnastu lat zdecydowałam, kim będę, gdy dorosnę – Francuzką.

Na korzyść bycia szesnastolatką przemawia właściwie tylko to, że piętnastka już minęła. W sobotnie popołudnia możemy teraz przynajmniej pójść, razem z moją najlepszą przyjaciółką Alex i gromadką szkolnych kumpli, do jedynego pubu w Yorku, który bez zbędnych pytań obsługuje niegodnych zaufania nastolatków. 

 

Paryż ze snów?

Emma czuje się samotna w swoim ukochanym mieście, poniekąd też oszukana, w końcu nie tak to wszystko miało wyglądać. Ludzie są dla niej okropni, dziecko płacze całymi nocami, Olivier ciężko pracuje, by zarobić na rodzinę i ma dla niej mniej czasu. Do Emmy powoli dociera, że to, czego przez całe życie pragnęła, to nie jest to, co dostała…

„Zawsze będziemy mieli Paryż” to książka bardzo realistyczna, bez fikcji literackiej. Autorka opisuje w niej własne doświadczenia związane z życiem w Paryżu. Znajduje się tutaj cała paleta emocji i ukazanie miasta zakochanych z jego wadami i zaletami. To nie lada gratka dla miłośników Francji, autorka bowiem zabiera nas na spacer ulicami miasta, opisuje kawiarnie i restauracje, używa niejednokrotnie francuskich słów i sformułowań. Opowiada o Francuzach, jakimi są ludźmi, jak wygląda opieka medyczna we Francji i jak ciężko mieć francuskich sąsiadów. Ta książka to również opowieść o konflikcie ról pomiędzy „brytyjskością” a „francuskością”. To opowieść o trudach życia na obczyźnie i problemach dnia codziennego.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu:

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close