Życie królów i królowych od wieków interesuje ludzkość. Co, poza licznymi romansami, zdradami i skandalami, ciekawi ludzi najbardziej, rozpala ich wyobraźnię i podsyca krążące o nich plotki? Tajemnicze i często nigdy nie wyjaśnione śmierci koronowanych głów. W swojej najnowszej książce Tajemnicze zgony władców Iwona Kienzler zebrała i opisała wiele tajemniczych śmierci polskich i europejskich monarchów.  

Nagłą śmiercią ginęli carowie, królowie i książęta. Przemysł II, Władysław Warneńczyk, Napoleon Bonaparte, car Aleksander, Adolf Hitler… Przykłady można mnożyć.  Śmierć tych i innych władców otacza aura tajemniczości. Żegnali się z życiem wskutek spisku, otrucia, intrygi, z ręki wybranki lub kochanki. Są też postaci, o których krążą  legendy, że ich śmierć została sfingowana. Zwolennicy teorii spiskowych snują domysły o „życiu po życiu” królów czy książąt, którzy wcale nie umarli, tylko wiedli spokojne życie „zwykłych” ludzi.

Kto ma władzę, ma też wielu wrogów…

Dymitr Samozwaniec, syna szaleńca, który powracał na tron dwa razy, za każdym razem w dziwnych okolicznościach, mimo że jego żona Maryna, rozpoznawała w nim cudownie odzyskanego męża. Mamy tu też skazanego na stos ostatniego mistrza zakonu Templariuszy, Jakuba de Molay, Ludwika XVII i wiele innych postaci. Główną bohaterką jest trucizna – sprzymierzeniec władców, papieży i kobiet. Pod wieloma względami najszybsze i najlepsze narzędzie zbrodni.

W książce Iwony Kienzler znajduje się mnóstwo hipotez i teoretycznych rozwiązań wielu tajemniczych zgonów władców. Jak się najczęściej okazuje, na końcu każdej zbrodni znajdują się zwykle dwie rzeczy: pieniądze (większe lub mniejsze) i kobiety oraz potomstwo, które było jedynym sposobem zachowania dynastii. Wiele przekazów zostało zafałszowanych (umyślnie lub nie), dlatego też powinniśmy na wiele spraw brać poprawkę i przyjmować je z małą nutką wątpliwości, wszak często różnego rodzaju kroniki pisane były na zamówienie danego władcy lub też piszący je kronikarz kierował się swoimi sympatiami lub antypatiami, nic wiec dziwnego, że jego opis nie był obiektywny.

Autorka Tajemniczych zgonów władców napisała książkę, która przyda się tym, którzy w czasach szkolnych byli z historią nieco na bakier lub tym, którzy do tej pory historię traktowali troszkę po macoszemu, a teraz chcieliby się o niej więcej dowiedzieć. To również znakomita lektura dla pasjonatów różnych teorii spiskowych. Iwona Kienzler potrafi przekazać wiedzę historyczną w bardzo przystępny sposób, dlatego też jej książki czyta się z taką przyjemnością i można z nich dużo wynieść dla siebie.


Za książkę do recenzji dziękujemy Wydawnictwu: