Rysio Snajper – Kurt Vonnegut

rysio snajperRysio Snajper Kurta Vonneguta to zapis utraconej niewinności i nieuchronnej zagłady. Tytułowy bohater jest trybikiem w bezwzględnej machinie życia. W dodatku ta, początkowo sprawiająca wrażenie niezawodnej, szybko okazuje się być niepoddającą się kontroli karuzelą.

Rudolph Waltz przyszedł na świat w 1932 roku, w rodzinie bardzo ekscentrycznej i jeszcze bardziej zamożnej. Wychowywany poniekąd przez służbę wiódł życie w barwnej i zdecydowanie beztroskiej bańce mydlanej. Jednakże nie tylko w bajkach magia ma tendencję do fałszowania obrazu rzeczywistości. Mając 12 lat, w Dzień Matki, gromko zachęcany Rudy oddał strzał z jednej z broni wchodzącej w skład imponującego arsenału ojca. Tor lotu wystrzelonego pocisku okazał się być nad wyraz fatalny, bowiem kula śmiertelnie trafiła ciężarną kobietę. Tak oto śmierć stała się początkiem generalnej, wielopłaszczyznowej banicji. Chłopiec mianowany Rysiem Snajperem  odtąd musiał zmierzyć się z nową rzeczywistością, której absolutnie nie ułatwił wybuch bomby neutronowej, utrata majątku i totalna reorganizacja napiętnowanego życia.

Bezwzględna przypadkowość

Kim po latach stał się tytułowy bohater i jakiego kształtu nabrało jego zdegradowane życie? Jaką rolę w egzystencji Rudy’ego odegrały funkcje niespełnionego literata, wykastrowanego farmaceuty, promieniotwórczość, przepisy kulinarne oraz Adolf Hitler?

„Do jeszcze nienarodzonych, do wszystkich niewinnych wiązek jednorodnej nicości: strzeżcie się życia. Zaraziłem się życiem. Zapadłem na życie. Byłem wiązką jednorodnej nicości i wtedy nagle otworzyła się mała dziurka. Wlały się przez nią światło i dźwięk. Jakieś głosy zaczęły opisywać mnie i moje otoczenie. Wszystko, co powiedziały, było nieodwołalne. Zawyrokowały, że jestem chłopcem, który nazywa się Rudolph Waltz, i tak właśnie było. Zawyrokowały, że znajduję ię w Midland City, w stanie Ohio, i tak właśnie było. Nigdy już nie umilkły. Rok po roku gromadziły kolejne szczegóły. I wciąż to robią. Wiecie, co mówią teraz? Mówią, że jest rok 1982 i że mam pięćdziesiąt lat. Blablabla.”

Powyższe słowa głównego bohatera nie są manifestem skierowanym przeciw życiu, jednakże zadają kłam szeroko postulowanej wolności. Zawierają w sobie prawdę o pętli determinizmu oraz o niekończącej się drodze ku nieodwołalnemu przeznaczeniu naznaczonemu pokraczną przypadkowością.

Bojkot przeznaczenia

Rysio Snajper to zapis utraconej niewinności, a także nieuchronnej zagłady nie tylko głównego bohatera. Zasadniczo każda ze znaczących postaci uwikłana w różnego rodzaju przypadkowość zmierza ku jednostkowej tragedii. Czy wobec tego możliwa jest ucieczka spod skrzydeł cynicznej Fortuny?

Lektura nie stanowi literackiej beczki miodu z domieszką dziegciu, wręcz przeciwnie. W  całości podszyta goryczą emanuje niezmiennym, firmowym poczuciem humoru Vonneguta, lecz nie sposób uświadczyć w niej słodyczy. Niewyczerpane pokłady irracjonalizmu i cudacznej lekkości oplatającej niemalże każdy wątek nie maskują jednak naczelnego potępienia łatwego dostępu do broni. I co doskonale widoczne w dziele Vonneguta, sporo jej rodzajów w totalnie różny sposób rozszarpuje sens wielu egzystencjom. A stąd już niedaleko do obezwładniającej loterii szalonego losu.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

wydawnictwo zysk i s-ka

 
 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close