Żyjemy w czasach równości płci. W teorii.  W praktyce niestety wciąż zbyt często mają miejsce takie sytuacje, jak ta opisana w książce „Shirin. Pozostanę córką światła”. To przejmująca opowieść o kobiecie, której udało się uciec z rąk tzw. „Państwa Islamskiego”. To wstrząsająca relacja życia kobiet wśród bojowników IS.

Shirin pochodzi z jazydzkiej wioski położonej w północnym Iraku. Niebawem ma podchodzić do egzaminu dojrzałości, jednak w wakacje 2014 roku jej wieś zaatakowali bojownicy ISIS. Shirin została uprowadzona, a później było tylko gorzej: była maltretowana i gwałcona, sprzedawana kolejnym mężczyznom i traktowana jak niewolnica seksualna. Kobieta wiele wycierpiała, ale nic nie złamało jej wiary w to, że los się odmieni. Z pomocą ostatniego z mężów udało się jej uciec z rąk terrorystów. Zdecydowała się opowiedzieć swoją historię pod pseudonimem, by nie narażać na niebezpieczeństwo pozostawionych w Iraku bliskich jej osób.

Cierpienie w milczeniu

„Shirin. Pozostanę córką światła” to relacja z pierwszej ręki o tym, jak wygląda życie kobiet i dzieci, ale też bojowników „Państwa Islamskiego”. To opis ich codzienności, zachowań, przyzwyczajeń, traktowania drugiej osoby. To literatura faktu, która mówi więcej niż migawki w telewizji. Daje wgląd w psychikę młodej kobiety po wyjątkowo traumatycznych przejściach.

Kobiety z małymi dziećmi bojownicy IS rozdzielają między siebie lub sprzedają je rodzinom, w których traktowane są jak niewolnice. Zainteresowanych kupnem było tak wielu, że kobiety, które miały zostać zgwałcone, sprzedawano razem z dziećmi. Dzieci od razu odbierano matkom i na kilka tygodni lub miesięcy posyłano do miejsc, gdzie codziennie uczyły się islamu. Chłopców, którzy skończyli osiem lat, szkolono na żołnierzy. Trzyletnia Hilal o blond włosach i niebieskich oczach została odebrana matce, bo jak uznał pewien bojownik IS, była bardzo ładna. Mężczyzna ten chciał wychowywać dziewczynkę do dziewiątego roku życia, by następnie ją „poślubić”. 

Dobro zawsze zwycięża (?)

Baśnie uczą nas, że dobro zawsze zwycięża. Prawdziwe życie dalekie jest jednak od tego baśniowego modelu świata. Czy to oznacza, że nie powinniśmy mieć nadziei na pokonanie zła? Na lepsze jutro? Historia walecznej i odważnej Shirin pokazuje, że nie musi tak być. Terroryści nie zawsze osiągają swój cel, zło nie może zwyciężyć. Mimo wszystko. Shirin swoją książka chce dodać odwagi innym ocalałym i mówi: „Nie traćcie wiary, bo życie jest piękne!”.

Nie mogę powiedzieć, że jest to książka łatwa w odbiorze. Powiem więcej – to lektura bardzo trudna, w czasie której nie jeden raz ocierałam łzę i przerwywałam, przestarszona okrucieństwem IS. Nie mieści mi się w głowie, że człowiek może drugiemu człowiekowi zgotować taki los. To pozycja zdecydowanie warta uwagi i pochylenia się nad nią w skupieniu. 

***

Obecnie Shirin mieszka w Niemczech, gdzie otrzymała pomoc od życzliwych osób, w ramach projektu pomocy ofiarom IS.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: