dziennik-perfekcyjnej-pani-domu-2016Audiobook, którego słuchanie zakończyłam kilka dni temu  różni się pod każdym względem od pozostałych i dość długo zastanawiałam się, jak podejść do jego recenzji. Pierwszy raz w wersji audio słuchałam… poradnika! Chociaż nie miałam go w ręce, wydaje mi się, że „Dziennik perfekcyjnej pani domu 2016” Weroniki Łęckiej w wersji papierowej ma postać kalendarza. Czy można zatem przeczytać kalendarz? Jak pokazała lektorka, Elżbieta Kijowska, można.

Biorąc pod uwagę czas trwania nagrania, audiobook jest dość krótki, bo trwa niecałe 6 godzin. Muszę przyznać, że troszkę się obawiałam tego, jak będzie się słuchało książki o takiej konstrukcji. Niepotrzebnie, bo samo wykonanie bardzo mnie zadowoliło. Elżbieta Kijowska ma głos pewny i dojrzały, dzięki temu, kiedy słuchamy audiobooka, można odnieść wrażenie, że starsza osoba, doświadczona życiem, daje nam praktyczne porady. Szczerze mówiąc, trochę by mnie drażnił głos młodszy ode mnie – miałabym wrażenie, że próbuje mnie pouczać osoba zbyt młoda. Zatem nagranie dostaje ode mnie bardzo dużego plusa.

Jeśli natomiast chodzi o przekazywane treści, osobom, które dopiero rozpoczynają prowadzenie gospodarstwa domowego, wskazówki i podpowiedzi mogą się bardzo przydać. Doświadczone gospodynie domowe, wyciągną z książki dużo mniej, choć niektóre porady mogą zaskoczyć.

Całość jest podzielona tematycznie, to znaczy jest rozbicie na miesiące i tygodnie. Zatem przy każdym miesiącu podane są wskazówki i zadania do wykonania w danym okresie. Jest tu trochę o diecie, trochę o sprzątaniu, czy dbaniu o ogród. Z ciekawostek, które mnie bardziej zainteresowały są wzmianki np. na temat tego, jak wyczyścić niektóre plamy. Nietuzinkowe sposoby czasem okazują się najlepsze. Po każdym zakończonym tygodniu, autorka podaje myśl tygodnia i dowcip tygodnia. Czy wolę wersję audio dziennika? Trudno mi powiedzieć, tym razem mam mieszane uczucia. Ponieważ jest do dla mnie doświadczenie nowe, pozostawiam bez oceny. Zamiast tego, możecie sobie sami wyrobić zdanie na podstawie fragmentu audiobooka, który znajduje się poniżej.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

logo-story