„Ostatni” Hanny Jameson to postapokaliptyczny thriller z domieszką horroru. Jeśli lubicie nieoczywiste, intrygujące historie, będziecie zachwyceni!

"Ostatni" Hanna JamesonHanna Jameson zadebiutowała w wieku zaledwie siedemnastu lat. Jest autorką serii kryminalnej „London Underground”. Na swoim koncie ma nominację do nagrody Złotego Sztyletu przyznawaną przez Stowarzyszenie Literatury Kryminalnej. Tym razem jednak postanowiła opowiedzieć zupełnie inną historię.

Nieoczekiwany koniec świata?

Spokojny poranek. Goście hotelu niespiesznie zasiadają do stolików i zamawiają posiłek. Nagle w mediach społecznościowych wybucha chaos informacyjny. Na ekranach telefonów pojawiają się komunikaty o tym, że trwa atak nuklearny na Waszyngton. Niepokojące informacje dobiegają również z europejskich stolic. Czy oznacza to, że świat właśnie uległ zniszczeniu, a cywilizacja upadła?

W hotelu pośród gęstego lasu pozostaje dwadzieścioro osób. Reszta, ignorując informację o zablokowanych drogach i lotniskach postanawia za wszelką cenę przekonać się, czy ich bliscy wciąż żyją. Ci, co zostali, muszą odnaleźć się w nowej sytuacji. Wśród nich jest Jon Keller. Amerykański historyk przybył do Szwajcarii na konferencję naukową. W obliczu końca świata, nie wiedząc, czy hotel w szwajcarskiej głuszy nie stanowi ostatniego bastionu cywilizacji, postanawia spisać:

Kroniki pierwszych miesięcy postnuklearnej rzeczywistości spisane przez prawdopodobnie ostatniego żyjącego historyka dr. Jona Kellera.

To właśnie on i jego zapiski w pierwszoosobowej narracji prezentują nam świat po katastrofie. Koniec świata i brak wieści od najbliższych nie jest jedynym problemem mieszkańców hotelu. Pewnego dnia zauważają oni bowiem, że woda w kranie ma mętny kolor i nieprzyjemny zapach. Z obawy o to, że do zbiornika z wodą mogły dostać się ptaki i tam zginąć, grupa ludzi postanawia sprawdzić, co jest przyczyną zaistniałej sytuacji. Prawda okazuje się być jednak o wiele bardziej przerażająca, niż się tego spodziewali.

W zbiorniku z wodą znajdują bowiem ciało małej dziewczynki. Pojawiają się pytania: Czy morderstwa dokonano przed atakiem nuklearnym? Czy po nim, a morderca jest wśród nich? Nie czekając długo, Keller postanawia przeprowadzić śledztwo. Wpada on w obsesję i chce za wszelką cenę odnaleźć sprawcę.

Ludzie w obliczu krańcowej sytuacji

Książka „Ostatni” Hanny Jameson pokazuje, do czego jesteśmy zdolni postawieni w kryzysowej sytuacji. Stawia pytanie: Czy w obliczu końca świata istnieje coś takiego jak człowieczeństwo? Okazuje się bowiem, że zmieniając okoliczności, pewne wartości przestają mieć znaczenie. Na pierwszym miejscu są tutaj ludzie i studium psychologiczne ludzkiej natury, a nie pędząca i wartka akcja. Nie oznacza to jednak, że książka jest monotonna i mało wciągająca.

Autorka postanowiła poruszyć wiele wątków, korzystając ze stylistyki kilku gatunków literackich. Z jednej strony to największa zaleta książki, bo staje się przez to niezwykle oryginalna i zaskakująca. Z drugiej jednak wiele intrygujących pomysłów potraktowanych jest bardzo powierzchownie. Nie mają czasu wybrzmieć, bardziej zadziałać na czytelnika. Fabuła balansuje bowiem pomiędzy motywami kryminalnymi, paranormalnymi i survivalowymi.

Inspiracje autorki

Uwielbiam z wprawą Sherlocka Holmesa tropić wszelkiego rodzaju smaczki i nawiązania. W powieści „Ostatni” mój instynkt detektywa pracował na najwyższych obrotach.

Hotel w głuchej dziczy otoczony lasem. Długie korytarze. Opustoszałe pokoje. Przenikający chłód. Na dodatek główny bohater słyszy niepokojące głosy. Wpada w paranoję i jest na granicy szaleństwa. Szybka diagnoza: mroczna atmosfera wyjęta rodem z „Lśnienia” Stephena Kinga.

Ogromną i wyraźną inspiracją dla autorki jest hotel Cecil. Znajduje się on w Los Angeles i ciągnie się za nim wiele mrocznych i mrożących krew w żyłach historii. Doszło w nim bowiem do dużej ilości samobójstw. Dodatkowo zasłynął tym, że w jego murach schronienie znalazła dwójka seryjnych morderców Richard Ramirez i Jack Unterweger. Do podobnych zdarzeń doszło w fikcyjnym hotelu L’Hotel Sixieme, gdzie przebywa ocalała dwudziestka. Jedna z bohaterek, Tomi jest dziennikarką i przybyła do Szwajcarii właśnie po to, by napisać artykuł o niepokojących zdarzeniach, jakie miały miejsce w tym budynku.

Historia dziewczynki znalezionej w zbiorniku z wodą na dachu hotelu inspirowana jest również autentycznymi wydarzeniami, które także miały miejsce w hotelu Cecil. W 2013 roku w takich okolicznościach znaleziono ciało 21-letniej Elisy Lam. Zwłoki dziewczyny zostały odnalezione, ponieważ tak jak w książce, goście hotelowi skarżyli się na zły smak i żółtawy kolor wody…

Jak wyobrażamy sobie koniec świata?

Powieść pokazuje to, jak autorka wyobraża sobie koniec świata. Wątki psychologiczne wypadają bardzo dobrze. Książka ma mroczny klimat. Niebo zasnute chmurami o nienaturalnym kolorze. Strach przed chorobą popromienną, kurczące się zapasy jedzenia i wody. Na dodatek klimatyczny ogromny hotel z przerażającą przeszłością, a w środku tych skrywających wiele sekretów dwadzieścioro obcych sobie osób. Nadejdzie jednak taki moment, gdy mieszkańcy będą musieli skonfrontować się również ze światem na zewnątrz. Czy poza granicami hotelu jest jeszcze życie?

Czy warto sięgnąć?

Nie ukrywam tego, że skrótowość wprowadzenia niektórych wątków fabularnych działa na niekorzyść książki. Dostrzegam w niej wiele niewykorzystanego potencjału. Mimo kilku słabszych momentów przeczytałam ją jednak z wielką przyjemnością. Na uwagę zasługuje także to, jak wydana jest ta pozycja czytelnicza. Czerwona okładka z wizerunkiem hotelu przykuwa uwagę. Dodatkowo na drugiej stronie możemy zobaczyć czerwony las na czarnym tle. Całość wygląda pięknie i sprawia, że umieszczę ją z ogromną przyjemnością na regale w widocznym miejscu.

„Ostatni” Hanny Jameson posiada pewne wady. Mimo to uważam, że warto ją przeczytać. Zagłębianie się w historię hotelu, obserwowanie rozterek, z jakimi zmagają się bohaterowie i rozwiązań, na jakie się decydują, było niezwykle ciekawe. Studium człowiek w obliczu końca skłania do wielu refleksji. Tytuł jest niezwykle oryginalny i fascynujący.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu: