„Miłość w cieniu wielkiej wojny. Panie na Korobowie” Bogna Ziembicka

Książki, których akcja rozgrywa się w okolicy wojny, są jednocześnie trudne, bo poruszają ciężkie tematy i barwne, zwłaszcza jeśli spojrzymy na przekrój uczuć i emocji, jakie się w nich pojawiają. Jednym z tytułów, jakie przeczytałam ostatnio, a których fabuła była osadzona w okresie wojny, jest „Miłość w cieniu wielkiej wojny. Panie na Korobowie” Bogny Ziembickiej. Jak autorka sobie z tym poradziła?

Przede wszystkim, kiedy przeczytałam pierwszych kilkanaście stron, byłam przekonana, że będzie książka, której akcja wiąże się z życiem i konwenansami na dworkach. Myślałam, że będzie sielsko, nieco romantycznie. Myliłam się. Wojna zmienia wszystko, tak też stało się w przypadku głównej bohaterki. Poznajemy ją jako pannę Jegle Aniszewską, a z czasem staje się Muriel de Voss.

Kim są bohaterowie?

Główną bohaterką jest oczywiście Muriel, ale tuż obok niej jest lekarz – Gaston Laval. Początkowo są jedynie zaintrygowani sobą nawzajem. Piechurzy mówią o Muriel, że jest czarownicą, co dodatkowo wzmaga ciekawość doktora. Między nimi bardzo szybko nawiązuje się nić porozumienia, która przeradza się w silne uczucie. Jednak wojna jest nieprzewidywalna.

Na cud zakrawa to, że w ogóle spotkali się w szpitalu polowym, ale nie na długo życie pozwoli cieszyć się sobą. Los brutalnie ich rozdziela, czy doświadczą kolejnego cudu i znów się spotkają? Najpierw jednak Gastona czeka wiele niebezpieczeństw.

„Gaston wszedł do pokoju, w którym były dwa stoły do operacji. Nikt jeszcze na nich nie leżał. Paul i Vernet stali z jednej strony stołu, z drugiej Muriel. Pomiędzy nimi leżał otwarty wiklinowy koszyk. Muriel pokazywała swoje instrumenty i leki.

– Pani de Voss wie o leczniczych ziołach więcej niż ja – powiedział Vernet na widok Gastona.

– A jej narzędzia są tak dobre jak nasze – dorzucił Paul. – Nie wiem, czy będziemy mogli czegoś panią nauczyć – rzekł, zwracając się do Muriel. – Gdyby była pani mężczyzną, natychmiast bym pani zaproponował wstąpienie do wojska i służbę w moim szpitalu”.

Powieść w duchu epoki napoleońskiej

Epoka napoleońska kojarzy mi się z uniesieniami, porywczością, duchem patriotyzmu i marzeniami. Wszystko to oddała autorka w swojej powieści. Mamy pełną marzeń Muriel. Jest odważna, a jednocześnie jest w stanie wiele zrobić, by studiować medycynę, co w tamtych czasach wydaje się niemożliwym. Jest też wielka miłość i roznoszące serce pożądanie, które skłania do wyprawy na przekór wszystkiemu. Książka jest wysmakowaną opowieścią, w której z przyjemnością zanurzy się każdy wielbiciel miłosnych i emocjonalnych historii. Przez styl i barwne opisy można przenieść się do tamtego okresu.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close