„George Michael”, Rob Jovanovic

George Michael to moja młodość. Każda osoba z mojego rocznika zna „Wake Me Up Before You Go-Go” i „Careless Whisper”. Były to utwory, które nuciliśmy prawie każdego dnia. Dlatego kiedy dowiedziałam się o śmierci artysty, coś we mnie pękło.

Są ikony, o których odejściu nigdy nie myślałam. On był jedną z nich. Żeby go bardziej poznać i dowiedzieć się o drodze artysty na szczyt, sięgnęłam po książkę Rob’a Jovanovic pt. „George Michael”. Była to dla mnie niesamowita podróż w czasie.  Biografię czyta się jednym tchem, a po jej przeczytaniu czuje się niedosyt. Wszystko dlatego, że można jeść Georga Michaela garściami.

Książkę polecam szczególnie osobom, które niewiele wiedzą o życiu artysty. Dowiecie się z niej o rodzinie Michaela, o tym jak rozpoczęła się jego droga na szczyt. Przeczytacie o pierwszym albumie „Faith”, który ugruntował miejsce Georga w światowej czołówce, dzięki któremu zebrał liczne nagrody muzyczne. W 1990 r. artysta wydał płytę „Listen Without Prejudice Vol. 1, a dwa lata później ukazał się jego nowy singiel „Too Funky”. W 1996 r. ukazała się jazzowa płyta „Older”. Jego ostatnim albumem studyjnym była wydana w 2004 r. płyta „Patience”. Trzy lata temu ukazał się jego ostatni album „Symphonica”.

Artysta nie bał się eksperymentować, o czym również dowiecie się z książki. Przedstawiał w swoich utworach także swoją liryczną stronę. Często zwierzał się swoim fanom podkreślając, że to teksty które przyszło jemu śpiewać, kształtowały jego wrażliwość. 

Nie dowiecie się z książki o życiu prywatnym artysty, ale on generalnie nie dzielił się prywatnością. Do mediów kilka lat temu przedostały się informacje o incydencie przyłapania artysty w publicznej toalecie i aresztowaniu za czyny lubieżne, wtedy przyznał się, że jest gejem. Choć jeden z jego partnerów był nosicielem, on nigdy nie mówił, że jest zakażony. 

George Michael w środku był smutny i zamknięty w sobie, jego uśmiech często był tylko powierzchowny… Ale o tym przeczytacie w książce.


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close