„Dom nad jeziorem” Tasmina Perry

Pierwsza miłość zawsze jest intensywna i zostaje w pamięci na całe życie. Pierwsza miłość przeważnie jest miłością pierwszą, ale nie ostatnią. Co się może wydarzyć, gdy odważymy się do niej wrócić po latach?

Jennifer i Jim są dla siebie stworzeni, a spędzone wspólnie lato w Savannah tylko ich w tym utwierdza. Postanawiają postawić wszystko na jedną kartę i planują wspólną przyszłość. Jest rok 1994. Jim jest studentem, a Jennifer córką właściciela sąsiedniej posiadłości. Młodzi zakochują się w sobie bez pamięci. Sielankę przerywa tragedia, która złamie wiele serc i zmieni na zawsze ich oraz życie spokojnego dotąd miasteczka. Czy powrót do pierwszej miłości przyniesie coś dobrego?

Powrót do przeszłości

Rok 2008. Jim odnosi sukcesy w  branży hotelarskiej i pnie się po szczeblach kariery. Nigdy nie wrócił do miejsca, w którym spędził najważniejsze lato swojego życia, choć nie wyrzucił go z pamięci. Jego uczucia zostaną wystawione na próbę, kiedy jego szef zleca mu wykupienie dom nad jeziorem, w którym kiedyś mieszkała rodzina Jennifer. Spotkanie Jennifer i Jima po 14 latach sprawi, że zakochani zrozumieją, iż nigdy nie przestali się kochać. Ale… jak mężczyzna wytłumaczy swoje nagłe zniknięcie bez słowa przed laty? Czy kobieta mu wybaczy i da drugą szansę ich uczuciu?

Dom nad jeziorem Tasminy Perry to ujmująca opowieść o miłości i przeznaczeniu, przypominająca niekiedy kultowe Przeminęło z wiatrem. Tych podobieństw nie ma sie co doszukiwać na każdym kroku, ale czuć momentami podobny klimat. Generalnie jest to powieść, przy której można się wzruszyć, można odprężyć i przypomnieć sobie smak pierwszej miłości. A okładka książki jest po prostu obłędna. Idealnie pasuje do klimatu całej historii, jest tak eteryczna i romantyczna, że można na nią patrzeć bez końca. Kobieta krocząca w stronę słońca sprawia, że potencjalny odbiorca ma ochotę wyruszyć wraz z nią, by przeżyć przygodę i poznać jej historię. Ta okładka skradła moje serce.


Za książkę do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close