dobry chłopak„Dobry chłopak” to kolejna historia z hokejem i seksownymi hokeistami w roli głównej. Czy warto ją poznać? Przekonajcie się sami.

Zorganizowanie bratu wesela, na którym będą gościć znani hokeiści, okazuje się największym wyzwaniem w życiu Jess Canning. Jej rodzina uważa, że dziewczyna jest ofiarą losu, więc porażka nie wchodzi w grę. Nie ma mowy. I nikt, absolutnie nikt, nie może się dowiedzieć o tym, że jakiś czas temu uległa seksownemu hokeiście, który w dodatku jest drużbą pana młodego. To był błąd i Jess nie ma zamiaru go powtórzyć. Nawet jeśli ten hokeista jest najgorętszym facetem na świecie.

Dla Blake’a Rileya zbliżające się wesele to szczęśliwe zrządzenie losu. Jess jest druhną, a on drużbą, więc zabawa może się rozpocząć na całego. Co z tego, że napotyka mały (no dobrze, znaczny) opór ze strony Jess? Musi tylko przekonać upartą blondynkę, że jest naprawdę przyzwoitym facetem, który ma jedynie złą reputację. Na szczęście każdy zawodowy hokeista wie, że aby odnieść sukces, trzeba się wysilić.

Jess ma jednak znacznie poważniejsze problemy niż igraszki z pewnym dobrze zbudowanym facetem. Między innymi martwi się o to, czy ceremonia rozpocznie się o czasie, mimo że ktoś upił babcię. I czy zamordowanie drużby naprawdę byłoby aż takie złe?

Ach ten hokej

Hokeiści skradli serce nie jednej czytelniczki. Szczególnie ci, stworzeni przez Elle Kennedy w serii Off Campus i jej spin offie. Tym razem autorka stworzyła coś innego, ale równie dobrego. Czym się różni seria Hokeiści od wspomnianej wcześniej? Kilkoma sprawami.

Po pierwsze, Elle Kennedy nie napisała jej sama. Tym razem pomogła jej koleżanka po piórze, czyli Sarina Bowen. Dotychczas nie miałam styczności z twórczością tej autorki, jednak „Dobry chłopak” utwierdził mnie, że warto się nią zainteresować. Kto wie, być może za jakiś czas będziemy mogli przeczytać jakieś jej indywidualnie stworzone historie.

Po drugie, zmienia nam się kategoria wiekowa bohaterów. „Układ” oraz kolejne części przedstawiały wydarzenia dziejące się na Uniwersytecie Briar. Głównymi bohaterami byli młodzi ludzie, studiujący i dopiero wkraczający w dorosłość oraz stojący u progu zawodowej kariery w hokeju. Natomiast „Dobry chłopak” to już dojrzalsi bohaterowie. Pracujący czy też grający zawodowo w hokeja.

Po trzecie, dobór postaci. Wszyscy ci, którzy pojawiają się w serii Off Campus i jej spin offie, pomimo swoich charakterów i wybryków, nie wzbudzają tak dużych kontrowersji, jak postacie z „Dobrego chłopaka”. Chodzi głównie o brata Jess, Jamiego oraz jego partnera, Wesa. To ich wątek jest jednym z głównych w tej historii.

Spin off bez głównej serii?

Podczas lektury możecie odnieść wrażenie, że coś przegapiliście lub zagapiliście się w trakcie lektury i zgubiliście wątek, czytając o niektórych sytuacjach. Wynikają one z tego, że seria Hokeiści jest spin offem innej serii autorek, która w Polsce wydana nie zostanie. Dlaczego? Ponieważ jej tematyka nie jest w naszym kraju zbyt popularna, a wśród niektórych czytelników wręcz potępiana. Oczywiście chodzi tu o romans gejowski, który stał się bazą do powstania „Dobrego chłopaka” oraz „Zostań”, której to powieści recenzję przeczytacie wkrótce.

Jeśli sięgniecie po „Dobrego chłopaka”, otrzymacie kilka godzin ciekawej lektury, mnóstwo zabawnych sytuacji i powodów do śmiechu oraz niemal trzysta stron wciągającej fabuły. Czy można chcieć więcej? Oczywiście. Wtedy musicie sięgnąć po drugi tom, czyli „Zostań”, którego recenzję przeczytacie już za moment.

Kulturantki objęły powieść „Dobry chłopak” patronatem medialnym, co oznacza wkrótce konkurs i szansę na wygranie obu tytułów z serii.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu