Wszystko albo nic – M.S. More

wszystko albo nic „Wszystko albo nic” to kolejna historia, którą początkowo mogliście znaleźć na portalu Wattpad, gdzie podbijała serca użytkowników. Czy była jednak na tyle dobra, aby została wydana w postaci książki?

Natalie ma bogatego ojca, przyjaciółkę Gen, która poszłaby za nią w ogień, i krąg znajomych, z którymi spędza czas na zabawie, plotkach i wygłupach. Na pozór: nastolatka jakich wiele. Co prawda niedawno rozstała się ze swoim chłopakiem Aaronem, ale na horyzoncie pojawił się właśnie tajemniczy brunet Blaise. Natalie jeszcze nie wie, czy Blaise bardziej ją irytuje, czy fascynuje… Bo intryguje na pewno. Wydaje się, że dziewczyna przeżyje wkrótce płomienny romans. Jednak życiowe ścieżki nie zawsze biegną prosto, a powierzchowne sądy nie w każdym przypadku okazują się trafne…

Kiedy dostałam propozycję przeczytania i zrecenzowania powieści „Wszystko albo nic” debiutantki M.S. More, nie wahałam się zbyt długo. Lektura zapowiadała się interesująco. Poza tym, jeśli tylko czas mi na to pozwala, chętnie daję szansę debiutantom. Dzięki temu można trafić na prawdziwe perełki. A jakie były moje wrażenia w trakcie i po lekturze książki?

Plusy i minusy

M.S. More miała dobry pomysł na fabułę. Tajemnice, młodzieńcze uczucia, kryzysowe sytuacje. Jak odnaleźć się w trudnych momentach, kiedy wydaje się, że niemal znikąd nie ma wsparcia. I za to daję jej dużego plusa. Jednak coś zagrało nie tak.

Historia jest wg mnie przekoloryzowana i w wielu momentach również przegadana. Po prostu niedopracowana i gdyby nad nią jeszcze trochę „posiedzieć”, to wyszłoby z tego naprawdę dobre young/ new adult. Widać tu również dość mocne inspirowanie się znanymi, głównie zagranicznymi autorami. Dla kogoś, kto przeczytał w swoim życiu wiele książek z gatunków young i new adult, będzie to widoczne.

Kolejnym minusem jest również nadużywanie wulgaryzmów. Jak by na to nie patrzeć, to powieść o starszych nastolatkach, dopiero wkraczających w dorosłość. A słownictwa, jakiego używają, nie powstydziliby się amatorzy mocnych trunków spod monopolowego. Pomimo że w rzeczywistości nie jeden nastolatek klnie bardziej niż dorosły, to chociaż w książkach mogłoby tego nie być. Znakomitym przykładem, że książka może obyć się bez przekleństw, są powieści Laury Kneidl.

Momentami miałam także wrażenie, że naszej bohaterce i jej przyjaciółce przydałaby się kuracja odwykowa z powodu spożywanych ilości alkoholu. W tej powieści leje się on wręcz strumieniami, a przecież dziewczyny mają zaledwie osiemnaście lat i w Stanach Zjednoczonych robią to nielegalnie.

Debiut polskiej autorki

M.S. More to pseudonim młodej polskiej autorki, Magdaleny Łopąg. Czy jest to debiut udany? To pozostawiam już Waszej ocenie. Każdy czytelnik może zupełnie inaczej odbierać książkę, zwracać uwagę na inne aspekty i na nich skupiać swoją uwagę. Jedno jest pewne. Warto dawać szanse nowym autorom. Szczególnie rodzimym, z którymi możemy mieć bardzo prosty i bezproblemowy kontakt poprzez chociażby media społecznościowe czy portale czytelnicze. Wskazać im co dobrego było w ich książkach, co szczególnie nam się podobało, a co uważamy za ich minus.

Konstruktywna krytyka jest bardzo ważna i stanowi ona szansę na doskonalenie swojego warsztatu. Najlepszym przykładem tego, jak można przekuć konstruktywną krytykę, jest K.N. Haner. Szczególnie zauważycie to czytając jej książki w kolejności ich wydawania. Widać ogromną różnicę i pracę nad sobą.

Czy w przyszłości sięgnę po kolejną historię spod pióra M.S. More? Myślę, że tak. Chociażby po to, żeby przekonać się, czy autorka pracowała nad swoim warsztatem i zrobiła krok do przodu.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

Komentarze

komentarze

2 Replies to “Wszystko albo nic – M.S. More”

  1. No cóż… Nie znoszę wulgaryzmów… I tych „przegadań”. Po debiuty chętnie sięgam, ale chyba nie tym razem.

    1. Niestety kiedyś musi znaleźć się „czarna owca” pośród wszystkich tytułów ;) W większości przypadków wybranych przeze mnie książek do recenzji, udaje mi się trafić na dobre i bardzo dobre tytuły. Czasami jednak musi być przerywnik w postaci czegoś słabszego. Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close