The Untouchables – J.J. McAvoy [patronat medialny]

the untouchablesThe Untouchables to powrót morderczej pary, czyli Liama i Melody Callahanów. Kto będzie miał pecha stanąć na ich drodze? A może teraz to oni staną się celem?

Jeden sekret. Wiele ofiar.

Wszystko, co Melody Callahan wiedziała o swojej przeszłości, okazało się kłamstwem. Jej ojciec kłamał. Jej mąż kłamał. Ale prawda jest taka, że sekrety w końcu muszą wyjść na jaw. Nie mogą wiecznie pozostawać w ukryciu. I tak też się stało.

Kobieta dowiedziała się, że jej matka Aviela żyje i – jakby tego było mało – zrobi wszystko, żeby zniszczyć to, co Melody i Liam budowali przez ostatni rok.

Mając nowego wroga i bezustanną uwagę mediów, związaną ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, Liam i Melody muszą walczyć na kilku frontach. Melody nie wie, co robić. Jest rozdarta między silnym uczuciem do męża a chęcią rozszarpania go na strzępy za to, że kłamał. Jednak w tym świecie kochanie kogoś a okazywanie mu uczuć to dwie różne rzeczy

Powrót morderczej pary

Tęskniliście za szaloną, nieco niezrównoważoną, pałającą chęcią mordu i nieuginającą się przed niczym Melody? Otrzymacie ją w jej pełnej, morderczej krasie. 100% Melody w Melody – chyba najniebezpieczniejszej bohaterki z mafijnych powieści. Dołóżmy do tego równie szalonego i psychopatycznego Liama oraz jego morderczą rodzinę i otrzymujemy idealny mafijny koktajl. To najlepsza, najostrzejsza i najmroczniejsza seria mafijna, jaką miałam okazję przeczytać. Bije na głowę nawet uwielbianą przeze mnie serię Złączeni Cory Reilly, która jest również bardzo dobra, choć zdecydowanie delikatniejsza w porównaniu do historii napisanej przez J.J. McAvoy.

Związek oparty na miłości i przemocy

Jak można określić związek Melody i Liama? Jako patologiczny. To para morderców, psychopatów i socjopatów. Są do siebie dopasowani lepiej niż dwie połówki przekrojonego jabłka. Uzupełniają siebie wzajemnie. Jednocześnie kochają się i nienawidzą. Znów będą się wyzywać, obrażać, wyklinać, a nawet do siebie strzelać. A właściwie to Mel będzie strzelała do Liama. Ale do tego chyba powinniście się przyzwyczaić po lekturze pierwszego tomu. Ta dziewczyna nie ma żadnych hamulców, kiedy ktoś wyprowadzi ją z równowagi. Ich związek jest oparty na miłości i przemocy. W dużych ilościach. Myśleliście, że takich scen było dużo w pierwszym tomie? Zobaczycie, ile będzie teraz. I to jakich. Oczywiście nie zabrakło też namiętności pomiędzy nimi, choć w ich przypadku seks i przemoc idą w parze.

Podobnie, jak w pierwszym tomie, głównymi narratorami są Melody i Liam. Wokół nich przede wszystkim skupiona jest fabuła powieści. Jednak nie oni jedyni są w centrum uwagi czytelnika. J.J. McAvoy oddała również głos Olivii, Nealowi, Coraline, Declanowi, Evelyn, Sedrikowi, a nawet Fedelowi – prawej ręce Melody i jeszcze kilku osobom, których tożsamości nie zdradzę, ale które nieco zamieszają. Ich myśli, komentarze, wspomnienia, osobiste problemy, próby uporania się z demonami przeszłości czy też próby naprawiania związków, stanowią poboczne wątki. Są nie tylko tłem dla głównych wydarzeń, ale także urozmaicają całą historię.

Historia nie dla wrażliwych

Zdecydowanie nie jest to książka dla ludzi, którzy nie lubią w książkach przemocy czy wulgaryzmów. Tych ostatnich jest naprawdę dużo i brzmią bardzo soczyście. Nasi bohaterowie nie przebierają w słowach. O ile w wielu książkach brzmi to infantylnie lub niesmacznie, o tyle w tej powieści jest to wręcz idealne podkreślenie mocnego charakteru całej historii. Bez tych wulgaryzmów straciłaby na swojej ostrości. Do tego krew (i nie tylko) leje się tu dosłownie strumieniami, niczym w rzeźni. Musicie więc zdecydować – chcecie coś wciągającego i ciekawego, ale z dużą ilością brutalności i wulgarności czy jednak wolicie coś delikatniejszego i jednocześnie bez ikry.

Zabawa dopiero się zaczyna…

The Untouchables to druga część czterotomowej serii „Ruthless People”. Można powiedzieć, że pierwszy był ledwo prologiem do całej historii. Wprowadzeniem poszczególnych bohaterów i zaledwie przedstawieniem początków ich historii. Zabawa zaczyna się dopiero teraz, uzależniając jak najlepsze narkotyki sprzedawane przez Callahanów. Macie wątpliwości? Przeczytajcie The Untouchables a przekonacie się sami. Na dodatek możecie uznać go jako przystawkę przed tym, co autorka przygotowała w kolejnym tomie. Finałowe rozdziały, w tym epilog, zaskoczą Was bardzo mocno i spowodują, że niecierpliwie będziecie oczekiwać kontynuacji, czyli American Savages. Tam dopiero będzie się działo. A jej premiera zaplanowana jest na 2 grudnia, więc będziecie mogli zamówić ją sobie w ramach mikołajkowego prezentu.

Kulturantki objęły powieść The Untouchables patronatem medialny, czyli wkrótce będziecie mogli wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania będzie drugi tom powieści. Bądźcie czujni.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close