Raw: Rebirth – Belle Aurora [patronat medialny]

raw: rebirthDlaczego „Raw: Rebirth” było tak wyczekiwaną książką? Ponieważ Twitch powraca! Jesteście gotowi na wielkie wejście?

Sześć lat temu świat Alexy Ballentine runął. Mimo to kobieta próbuje prowadzić normalne życie i stworzyć ciepły, kochający dom dla swojego syna A.J. Jednak coś zaczyna ją niepokoić. Chłopiec oznajmia, że tatuś wrócił i jest z nimi. Ale ona przecież wie, że to niemożliwe.

Twitch umarł i nie wróci.

Lexi ma również świadomość, że ona też nie wróci. Nie wróci do tego, jaka była dawniej. Twitch na zawsze ją zmienił. Pokazał jej mroczną stronę życia, a ona ją zaakceptowała i gdyby mogła, wybrałaby Twitcha znowu, milion razy, za każdym razem.

Jednak Alexa nie ma pojęcia, że ktoś ją obserwuje, a nawet przychodzi do jej domu. Ktoś, kto powinien nie żyć.

Nie wie, że Twitch wrócił i niedługo będzie chciał się przywitać.

Wielki powrót Twitcha

Tęskniliście za Twitchem? Jestem przekonana, że tak. Inaczej nie sięgalibyście po finałowy tom serii. Twitch powraca w wielkim stylu. Nie martwcie się, że się zmienił. Owszem, ma to miejsce. Jednak tylko na lepsze. Zyskuje kilka dodatkowych plusów (niedługo braknie dla niego skali ocen), ale jednocześnie zachowuje się tak samo, jak kiedyś. Ponownie dostaniecie to, co urzekło Was w „Raw” i czym Belle Aurora skradła serca czytelników.

Na tę historię fani serii Raw Family czekali cztery lata. Polscy czytelnicy mieli o wiele więcej szczęścia i na poznanie dalszych losów Lexi, Twitcha i AJ-a musieli poczekać tylko kilka miesięcy. Jednak każdy dzień czekania był tego warty. Nie myślcie tylko, że skoro Twitch powrócił, to będzie tylko różowo i „żyli długo i szczęśliwie”. O nie. Tego tutaj nie znajdziecie. Czeka Was za to mnóstwo akcji, trzymających w napięciu scen, choć nie brakło oczywiście gorących i wywołujących wypieki na twarzy momentów z udziałem pary głównych bohaterów.

Powrót znanych bohaterów

W „Raw: Rebirth” wraca znienawidzona przez wielu, szczególnie po lekturze „Dirty”, Ling. Sama zdecydowanie należę do tej grupy. Gdybym mogła, to rozszarpałabym ją na strzępy. Zobaczycie jednak, co wymyśliła tym razem. Mord w Waszych oczach jest gwarantowany. Fragmenty fabuły są przedstawione również jej oczami, więc będziecie mogli nieco zagłębić się w ten pokręcony umysł.

Oprócz Ling oraz oczywiście Lexi i Twitcha, którzy są tu głównymi narratorami, mamy epizodycznie narracje z perspektywy innych, również po raz pierwszy się pojawiających bohaterów. Wśród nich znajdzie się także mały AJ oraz kilka innych, nowych i jednocześnie bardzo znaczących dla toczących się zdarzeń.

W historii pojawią się także znani z poprzednich tomów Julius, Ana, Manda, Happy, Nikki czy Dave. Można powiedzieć, że ta wielka, pokręcona, mroczna rodzina jest w komplecie. Czy jednak na długo? Przekonacie się sami. Oprócz nich pojawi się także kilku interesujących bohaterów, których obecności raczej się nie spodziewaliście.

Akcja w „Raw: Rebirth” jest bardzo dynamiczna, więc nie będziecie się nudzić. Oczywiście po momentach intensywniejszych, następują chwile wyciszenia, dające odrobinę wytchnienia naszym bohaterom. Jednak są one wyłącznie przedsmakiem i zapowiedzią kolejnego uderzenia, wprowadzającego w życie postaci jeszcze więcej chaosu. Przecież w przypadku Lexi i Twitcha nie może być nudno i spokojnie. To by się po prostu nie udało. Nawet po „zmartwychwstaniu” naszego bohatera.

Mrocznie …

Raw Family to seria naprawdę mroczna. Na dodatek momentami bardzo brutalna. Nastawcie się więc od razu na takie sceny, byście nie zostali zaskoczeni. Choć i tak sądzę, że skoro sięgacie po finałowy tom serii, to jesteście na to gotowi.

Belle Aurora i jej historie trafiły prosto w serca wielu czytelników, którzy chętnie sięgają po jej książki. Wydawnictwo NieZwykłe już szykuje dla nich kolejną gratkę w postaci powieści – „Lev”. Wypatrujcie informacji o jej premierze.

Kulturantki objęły „Raw: Rebirth” patronatem medialnym, co oznacza, że wkrótce będziecie mogli wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania będzie jej egzemplarz.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close