Wendy to młoda kobieta z pokręconym życiorysem. Uwikłana w toksyczne damsko-męskie i międzyludzkie relacje: z ojcem, winiącym ją za wypadek z przeszłości oraz z ukochanym mężczyzną, który ją zdradził. Wybawieniem wydaje się nowo poznany Jim – wojskowy, z którym Wendy ma nadzieję ułożyć sobie życie. Jim jednak nie jest jej wybawieniem…   

Wendy nie może odciąć się od byłego partnera, gdyż ten pracuje dla jej ojca. Dziewczyna czuje jak z dnia na dzień coraz bardziej się dusi z powodu bezsilności i tych beznadziejnych relacji. Wendy od lat obwinia się o śmierć brata, która zniszczyła jej rodzinę.  Gdy w jej życiu pojawia się Jim, jawi się jej jako szansa na nowe, lepsze życie. Szybko się jednak przekona, że mężczyzna nie jest tym, za kogo się podaje i ma wobec niej zupełnie inne zamiary. Dziewczyna znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie…

Ona zawsze jest winna

To przez niego uwierzyłam, że ktoś może mnie bezinteresownie pokochać. Tymczasem znowu się okazało, że nie zasługuję na miłość. Kobieta często bierze na siebie winę za zdradę. To ja jestem winna? Pewnie tak. Ja zawsze jestem winna.

 

Początkowo miałam wrażenie, że autorka napisała kolejną powieść, jakich powstało już wiele. Myślałam, że czytam powieść z mocno rozbudowanym wątkiem miłosnym, jednak im dłużej ją czytałam, tym bardziej akcja zaczęła przeradzać się w wątek sensacyjny a wydarzeń już nie mogłam jednoznacznie interpretować. Alicja Sinicka zaskoczyła mnie scenariuszem losów Wendy i jestem przekonana, że Was również zaskoczy. Praktycznie do końca książki nie można przewidzieć zakończenia.

Samotność. To ona wiodła w nim prym. Choć wciąż mieszkaliśmy razem, wszyscy zamknęliśmy się na siebie. Cierpieliśmy osobno, nie dzieląc się swoim bólem, nie rozmawiając o przeszłości. Pamiętam tylko ten raz. Jedną, jedyną rozmowę, wtedy w szpitalu. „Wendy, Wendy, Wendy” i przez nią postrzegałam później ojca. Wręcz obsesyjnie go obserwowałam. Wszystko, co zrobił, miało dla mnie znaczenie, przy każdym jego geście zadawałam sobie pytanie: „Winna czy niewinna?”

 

 

Czy ona jest winna?

Tytuł drugiej powieści Alicji Sinickiej jest bardzo symboliczny i świetnie oddaje treść utworu. Tragedia, z jaką musi zmierzyć się Wendy i jej rodzina, znakomicie pokazuje psychologiczny aspekt pytań bez odpowiedzi i wzajemnego obwiniania się o śmierć ukochanej osoby. Wiele wyrzutów i problemów siedzi tylko w naszej głowie, w naszej psychice i tylko my mamy możliwość definitywnego rozprawienia się z nimi.

 

 Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego.

Winna to świetna powieść o rodzinie żyjącej w cieniu tragedii i niekończącej się żałobie. W tle znajdzie się i wątek miłosny i sensacyjny, a także spora dawka psychologii, która może pomóc osobom zmagającym się z niskim poczuciem własnej wartości, brakiem akceptacji czy uwikłaniem w grę pozorów.

 

Premiera książki: 13.02.2019

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu: