Lucca – Sarah Brianne [patronat medialny]

luccaOstatnio mogliście dowiedzieć się, co czeka na Was przy lekturze Chloe, a już czeka Lucca. Kto chce bliżej poznać Boogiemana?

Lucca od najmłodszych lat nosił w sercu mrok. Kiedy w rekordowym tempie wspinał się po szczeblach mafijnej hierarchii, uświadomił sobie, że jedyne emocje, jakie odczuwa, pojawiają się wtedy, gdy zadaje komuś ból.

Chloe z jakiegoś powodu przyciągnęła go, jak płomień ćmę. Gdy Lucca zobaczył jej blizny, zrozumiał, że musi się dowiedzieć, skąd się wzięły. Ten, kto jest za nie odpowiedzialny, zapłaci za to, co zrobił. Trafił na listę Lukki, a nikt, komu życie miłe, nie chciałby się na niej kiedykolwiek znaleźć.

Chloe nie sądziła, że ktoś mógłby przerażać ją tak jak Boogieman. Nawet Diabeł nie był na tyle straszny. Dziewczyna nie zdawała sobie sprawy, że Lucca, próbując poznać jej przeszłość, rozniesie cały mafijny świat. Jeżeli oboje to przetrwają, być może nie tylko Chloe uda się ocalić.

Kto chce poznać Boogiemana?

Przyznajcie się. Kto z Was czekał na tę część? Kto chciał poznać Boogiemana? Jego prawdziwe, mroczne, przerażające oblicze? Sarah Brianne odkryje przed Wami Luccę, jakiego nie znacie i nie spodziewaliście się poznać. Myślicie, że to wyłącznie bezwzględny morderca, działający na zlecenie mafijnej rodziny? Nic bardziej mylnego. Ta ukryta przed światem strona tego mężczyzny bardzo Was zaskoczy. Autorka odkryje przed nami chyba wszystkie karty tego tajemniczego, wzbudzającego lęk mężczyzny.

Po lekturze Lukki zaczynam mieć poważny dylemat. Nie wiem już sama, który z nich najbardziej skradł moje serce. Nero, Vincent czy ten najczarniejszy charakter z ich trojga, czyli Lucca. Choć przyznam szczerze, że chyba ten ostatni teraz wychodzi na prowadzenie. Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na ten temat.

Powieści, które czytają się same

Sarah Brianne ma u mnie plusa za lekkość pióra. Jej powieści dosłownie czytają się same. Nie inaczej jest tym razem. Tak bardzo wciągnęłam się w pokręcony świat Lukki, że pochłonęłam powieść w bardzo krótkim czasie. Na dodatek skończyłam ją czytać nad ranem, co spowodowało funkcjonowanie w trybie zombie w ciągu kolejnego dnia. Uważajcie, więc, o której godzinie zasiadacie do książki, bo możecie mieć problem ją odłożyć, dopóki nie zobaczycie ostatniej strony. Pamiętajcie, że Was ostrzegałam.

Plusy i minusy

Uwielbiam tę autorkę za jeszcze jeden element jej powieści. Seria „Made Man” to, jak zapewne wiecie, romanse z mafijną rodziną w tle. A jak w romansach bywa, pojawiają się sceny zbliżeń pomiędzy bohaterami. W życiu przeczytałam ogromną ilość romansów i erotyków. Jedne są napisane lepiej, drugie gorzej, mniej lub bardziej wulgarne. Niestety dość często sceny erotyczne opisywane są w sposób tak infantylny, że nie da się tego czytać bez skrzywionej miny. Miny spowodowanej zdegustowaniem, zniesmaczeniem, głupimi opisami lub nazwami intymnych części ciała bohaterów. Momentami mam wrażenie, że wg niektórych autorów im są dokładniej opisane sceny i im bardziej żenująco, tym lepiej. Może się kiedyś przejeść. Sarah Brianne na szczęście nie należy do żadnej z tych grup. W jej powieściach jest gorąco, ale nie jest niesmacznie. Bo nawet wulgarne sceny można opisać z wyczuciem i ze smakiem, nie martwiąc się, że wywołają zażenowanie u czytelnika.

Lucca ma jednak ogromny minus. Jest po prostu zbyt krótką historią. Podobnie jak w przypadku Chloe, nie znajdziecie tu przysłowiowego lania wody dla zapełnienia stron. Znajdziecie za to chyba wszystko, czego chcieliście się dowiedzieć o tej postaci. Sarah Brianne zostawiła mnie wręcz z pewnym niedosytem. Mam nadzieję, że w następnych tomach wróci, choć na chwilę do wątków, które znajdziecie w ostatnich rozdziałach powieści.

Kolejne tomy w przygotowaniu

Zapewne widzieliście zapowiedzi kolejnych tomów serii „Made Man”, które mają pojawić się w przyszłym roku, a konkretniej w kwietniu. Będą to aż trzy tomy o tytułach: Maria, Drago i Angel. O ile Marię już znacie, o tyle tych dwóch panów nie za bardzo. Po przeczytaniu Lukki się to zmieni. Zarówno Drago, jak i Angel przewijają się przez tę powieść.

Ci, którzy śledzą portal od dawna, wiedzą, że Kulturantki objęły poprzednie tomy patronatem medialnym. Nie inaczej jest w tym przypadku, co oczywiście oznacza konkurs, w którym do wygrania będzie Lucca. Dodatkową niespodzianką jest fakt, że do wygrania będzie w pakiecie wraz z Chloe, czyli czeka Was podwójna lektura.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close