Mam kolejną ciekawą książkową propozycję dla rodziców przedszkolaków. Przeżyjecie przygody na królewskim dworze, poćwiczycie dziecięce rączki, które będą rysowały, rozwiązywały zagadki i pisały szlaczki i przede wszystkim – będziecie się świetnie bawić. Wszystko to zapewni Wam tytuł „Księżniczka Hania i Grymasek. Przygody ciekawej świata księżniczki i jej małego przyjaciela” Ewy Martynkien.

Główną bohaterką jest kilkuletnia księżniczka. Jednak nie w głowie jej strojenie się przed lustrem i wydawanie rozkazów. Jest zwykłą dziewczynką, która marzy o tym, by mieć zwierzątko. Niestety Tata Król i Mama Królowa nie chcą się na nie zgodzić. Aż pewnego dnia przez pomyłkę Hania adoptuje małe zwierzątko i tak Grymasek staje się jej najwierniejszym towarzyszem.

Pozytywnie nastawiona księżniczka

W książce mamy kilka barwnych rozdziałów o kolejnych przygodach. Wszystkie nieprzewidywalne i pełne wesołej zabawy. Akcja rozgrywa się w przyjemnej i rodzinnej atmosferze, dzięki czemu książkę się czyta bardzo dobrze i wprawia ona w dobry nastrój. We wszystkich rozdziałach pojawiają się pewne przeszkody i drobne kłopoty, ale Hania nigdy się nie poddaje i zawsze trzyma się swojego ulubionego zdania:

„Jeśli czegoś bardzo chcesz, rozwiązanie znajdzie się”!

W myśl tej zasady, dziewczynka tak długo szuka rozwiązania, aż wyjdzie z opresji.

Dlaczego warto sięgnąć po książkę?

Pomimo tego, że główną bohaterką jest księżniczka i jest nieco różowo, polecam książkę także chłopcom. Na pewno perypetie bohaterów wciągną wszystkie dzieci. Poza tym cenię ją za zadania, które mobilizują dziecko do ćwiczeń i rozwijania swoich umiejętności. Skoro Hania może mieć lekcje pisania po królewsku, my też! Hania wychodzi z labiryntu, my także sobie poradzimy! Sama oprawa graficzna jest zbliżona do tej, jaką znajdziemy w książkach z serii o Detektywie Łodydze. Zatem, jeśli je polubiliście, to „Księżniczka Hania i Grymasek” również przypadną Wam do gustu.


Za książkę do recenzji dziękujemy: