[PRZEDPREMIEROWO] A czy Ty dostałeś już swoje „Nagranie” od Małgorzaty Falkowskiej?

Toruń, przedświąteczny czas, zaginięcia młodych mężczyzn na Bulwarze Filadelfijskim, tajemnicze nagrania i bezradność toruńskiej policji, z którą pogrywa sobie bezwzględny psychopata – Nagranie Małgorzaty Falkowskiej przyprawiło mnie o gęsią skórkę… 

Przyznam, że po książkę sięgnęłam tylko dlatego, że akcja toczy się w moim ukochanym Toruniu. To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Falkowskiej – czytałam jej Męża potrzebnego na już i nie polubiłam się z tą pisarką. Za sprawą Nagrania otrzymała ode mnie jeszcze jedną szansę i w pełni ją wykorzystała. W moim odczuciu w takich mrocznych klimatach Autorka radzi sobie o wiele lepiej.

 

Upewnij się, że nie dostałeś nagrania…

W ciągu sześciu miesięcy w Toruniu na Bulwarze Filadelfijskim zaginęło pięciu młodych mężczyzn. Sprawę prowadzi komisarz Maciej Gorczyński. Jedyną poszlaką są tajemnicze przesyłki, które otrzymują rodziny zaginionych, z których jasno wynika, że poszukiwani nie żyją. Gdy sprawa okazuje się przerastać policję, komisarz łączy siły z Sylwią Trojanowską – swoją kochanką i zaprzyjaźnioną jasnowidz. Wkrótce wizje prowadzą do Fundacji LifeTrans, założonej przez jednego z profesorów Collegium Medicum…

 

Ona, on i…

No właśnie – kto okaże się mordercą i psychopatą? Ja co prawda podejrzewałam od pewnego czasu tę konkretną osobę (dzięki przeczytaniu wielu kryminałów), ale muszę przyznać, że Autorka umiejętnie myliła tropy i do samego końca uważałam, że ta osoba w sumie nie ma motywu… Małgorzata Falkowska miała świetny pomysł na książkę i uważam, że w pełni wykorzystała swój potencjał. A zakończenie sugeruje, że może kiedyś pojawi się kontynuacja. Jesli tylko zostanie utrzymana na tym samym poziomie, to mówię: TAK.

Świetnym pomysłem są krótkie rozdziały i rozbicie narracji na kilka głosów – dzięki temu poznajemy historię z perspektywy komisarza, jasnowidz, a nawet mordercy. Wiemy, co siedzi w ich głowach, jak patrzą na świat, co determinuje ich decyzje. Możemy łączyć ze sobą poszczególne wątki i mieć pełny obraz sytuacji.

 

Wciśnij „play”

Wraz z Nagraniem dotarła do mnie bardzo intrygująca przesyłka pijarowa, o której chcę Wam opowiedzieć kilka słów. Małgorzata Falkowska i Wydawnictwo Kobiece przysłali mi zestaw do zabawy w detektywa. Wszystkie elementy są ściśle powiązane z fabułą książki. W paczce otrzymałam: nagranie na płycie DVD, świąteczną kartkę z życzeniami (dzięki której chyba przestanę z dotychczasową radością wyglądać świątecznych kartek…), mapkę Torunia, a także lateksową rekawiczkę – niezbędną w pracy detektywa i policjanta na miejscu zbrodni, a także akta dochodzenia i notatnik detektywa. Na osobnej kartce znalazła się też lista utworów, które towarzyszyły ofiarom w ostatnich momentach ich życia. Jeśli ktoś lubi creepy klimaty, może ich słuchać w trakcie lektury. Ja się nie odważyłam…

 

 

 


Za egzemplarz recenzencki i kreatywną przesyłkę dziękujemy Wydawnictwu:

 

Komentarze

komentarze

2 Replies to “[PRZEDPREMIEROWO] A czy Ty dostałeś już swoje „Nagranie” od Małgorzaty Falkowskiej?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close