Port nad zatoką – Magdalena Majcher

Port nad zatoką to wakacyjna odsłona Magdaleny Majcher – jednej z najlepszych i najbardziej poczytnych współczesnych pisarek. Tym razem odpoczywamy od serii Osiedle Pogodne i przenosimy się na Półwysep Helski. 

 

Adrianna pracuje jako kostiumografka w Teatrze Śląskim oraz wykłada łacinę na Uniwersytecie Śląskim. Kocha swoją pracę i nie wyobraża sobie bez niej życia. Jest kobietą po przejściach – po trwającej ponad rok separacji udaje jej się porozumieć z mężem i Radek wraca do domu. Ada jest tak szczęśliwa, jak nigdy dotąd. Korzysta z każdego dnia „nowego życia”. Niestety, jak śpiewała Anna Jantar „nie nie może przecież wiecznie trwać, co zesłał los będzie trzeba stracić”…

 

Każdy człowiek wnosi coś do naszego życia, 
nawet jeśli był w nim tylko przez chwilę.
 
 
 
 

Port nad zatoką

Gdy Adrianna znów zostaje sama, postanawia diametralnie zmienić swoje życie. Podczas podróży na Półwysep Helski spontanicznie podejmuje decyzję i… kupuje tam dom wymagający gruntownego remontu. Zamyka swoje sprawy w Katowicach i przeprowadza się nad morze. Dość szybko wsiąka w lokalną społeczność, zaprzyjaźnia się z małżeństwem z sąsiedztwa i starym rybakiem. Mimo braku pracy i oszczędności znów czuje się wolna, bo nic nie kojarzy jej się z przeszłością. Zamknęła się na miłość, ale miłość nie zamknęła się na nią… Czy w życiu prawdziwie kocha się tylko raz?

 

Samotność uczy pokory wobec życia. Adrianna uważała, że każdy człowiek powinien choć raz w życiu przeżyć stan totalnego osamotnienia, żeby potrafił docenić obecność drugiej osoby.

 

Wakacyjna powieść z ważnymi historiami w tle

Port nad zatoką to na pierwszy rzut oka dość lekka i przyjemna powieść obyczajowa, pozbawiona poruszania ważnych i trudnych wątków, tak charakterystycznych dla prozy Magdaleny Majcher. Nic bardziej mylnego. Magdalena Majcher pokazuje na przykładzie Adrianny, że nigdy nie jest za późno na to, by zacząć wszystko od nowa, z czystą kartą. Porusza również ważne problemy społeczne – adopcji, przepracowania żałoby, separacji i odwiecznego dylematu „czy dać partnerce/partnerowi drugą szansę”. 

Mimo poruszenia tak wielu trudnych i ważnych wątków, najnowsza powieść Magdaleny Majcher jest lżejsza w odbiorze niż jej dotychczasowe książki. Nie zostawia czytelnika z milionem wątków do roztrząsania. W mojej ocenie nie jest to zarzut, lecz wartość dodana – tym samym Magda udowodniła, że potrafi napisać książkę, która dobrze wpisuje się w wakacyjny klimat, nadaje się na chwilę relaksu z książką na plaży lub w górach. Z pewnością w kolejnej książce pokaże odsłonę, do której nas przyzwyczaiła. Osobiście nie mogę się jej doczekać, ale też z całego serca polecam Port nad zatoką – lekturę, w której miłość autorki do morza przebija z wielu kartek. 

 

Za książkę do recenzji dziękujemy Autorce oraz Wydawnictwu:

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close