„Ktoś z nas kłamie” Karen M. McManus

„Ktoś z nas kłamie” Karen M. McManus to jeden z najnowszych thrillerów młodzieżowych. Kiedy tylko zobaczyłam zarys fabuły, wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. Zresztą nie tylko na mnie tytuł zrobił wrażenie, bo od niedawna możemy oglądać nakręcony na jej podstawie serial.

Jeśli lubicie książki z wartką akcją, które trzymają w napięciu od początku do końca, to jestem przekonana, że ten tytuł Was zachwyci. Większość książek, których akcja rozgrywa się w szkole, to tytuły lekkie i przyjemne. „Ktoś z nas kłamie” zdecydowanie się do nich nie zalicza.

„Ktoś z nas kłamie” – o czym jest książka?

Za karę po lekcjach musi zostać piątka uczniów. Pierwszą osobą jest najlepsza uczennica w szkole i marząca o Yale Bronwyn. Dalej jest Addy, typowa słodka blondynka, królowa balu, cheerleaderka. Jest też Cooper, największa gwiazda besebollowa w szkole. Czwarty jest Nate – klasyczny zły chłopak będący pod nadzorem kuratora za sprzedaż narkotyków. I na koniec wszystkowidzący Simon, który stworzył aplikację obnażającą mroczne sekrety uczniów ze szkoły. Nie mają ze sobą nic wspólnego, na co dzień nawet ze sobą nie rozmawiają, aż do chwili, kiedy mają siedzieć razem po lekcjach.

To miało być zwykłe popołudnie. Kilka godzin kary, ale tak się nie dzieje. Do klasy wkracza pięcioro uczniów, a wychodzi czwórka. Jeden z nich nie żyje. Jak to się stało? Kto jest winny, a może byli w zmowie? Nie będę Wam psuć zabawy, więc nic więcej nie powiem poza tym, że od początku do końca nic nie jest pewne i dzieje się naprawdę dużo.

Książka a serial

Jeśli jakiś film bądź serial jest ekranizacją ciekawie zapowiadającej się książki, to najpierw sięgam po książkę. Tak też zrobiłam i tym razem. Od razu po lekturze byłam bardzo ciekawa, jak twórcy serialu poradzili sobie z przedstawieniem niektórych wątków. I poradzili sobie znakomicie! I książka i serial to rewelacja. Dlatego warto zapoznać się z jedną i drugą wersją.

Polecam jednak najpierw czytać, bo łatwiej będzie zrozumieć niektóre zachowania bohaterów na ekranie. W książce i w serialu pojawia się sporo różnic, ale też wiele wątków jest wiernie utrzymanych. Niejednokrotnie były też te same dialogi.

 


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close