Wychowałam się na bajkach Disneya. Najbardziej oczywiście lubiłam te o księżniczkach w długich sukniach, które znajdują swojego księcia i żyją długo i szczęśliwie. Dziś w tv króluje reality show, nastawione na komercję i oglądalność. W serii „Royal. Królestwo ze szkła” Valentina Fast zawarła elementy z obu tych, na pozór różnych, światów.

„Królestwo ze szkła” to pierwszy tom serii Royal, skierowanej do nastolatek. Siedemnastoletnia Tatiana wiedzie spokojne życie w Królestwie Viterry – krainie idealnej, zamkniętej pod szklaną kopułą. Życie to zawdzięcza swoim przodkom, którzy pomogli w budowie Królestwa. Marzy o zawodzie złotnika, jednakże ciotka, która ją wychowuje, nie chce o tym słyszeć i zgłasza Tanię do udziału w eliminacjach na… królewską narzeczoną.

Po drugiej wojnie świat się zmienił. Rządził nim strach. Jednak nic nie mogło się równać z bezgranicznym przerażeniem, jakie budziła myśl o trzeciej wojnie światowej, która żałosną garstkę ocalałych zmiotłaby niczym potężny orkan. Zagrożenie atakiem atomowym wyczuwało się na każdym kroku. Każdy tęsknił za spokojem, za jakimś bezpiecznym miejscem z dala od tego wszystkiego. (…) Ledwie kilkadziesiąt lat później rozpętano trzecią wojnę światową. Cała ziemia została skażona radioaktywnym promieniowaniem i wystarczyło kilka tygodni, by wszyscy zginęli. Spełniły się więc najczarniejsze obawy  — poza mieszkańcami Vittery ludzkość uległa zagładzie. 

Mimo to — a może na skutek tych przerażajcych wydarzeń — Vitteria była ostoją wolności i bezpieczeństwa. Idealnym miejscem do życia. Przestępczość nie istniała, a każdy mieszkaniec Królestwa cieszył się spokojem. 

Vitteria była tworem dokonałym. 

Bardzo długo naprawdę w to wierzyłam…

 

Tatiana bierze udział w Wyborze. Nie dlatego, by zostać żoną księcia, lecz by zrobić przyjemność ciotce i po odpadnięciu z eliminacji zamieszkać z ukochaną siostrą i uczyć się na złotnika. Eliminacje traktuje więc z humorem i… jako pierwsza kandydatka klasyfikuje się do finalowej rozgrywki i wyjazdu do pałacu. Tam, wraz z innymi konkurentkami będzie współzawodniczyć o koronę. Na rywalki czeka jednak czterech przystojnych chłopaków. Kóry z nich jest księciem? Dziewczyny będą musiały odgadnąć jego tożsamość.

Reality show w pałacowych komnatach

Chociaż Tania od początku wychodzi z założenia, że postara się tylko na tyle, by ciotka nie myślała, że odpadła specjalnie, nagle okazuje się, że… wcale nie chce odpaść. Tania nagle zdaje sobie sprawę z tego, że nie może przestać myśleć o jednym z czterech młodzieńców. Co więcej, znajduje w tym całym chaosie oddaną przyjaciółkę i nie chce tego wszystkiego stracić. Mimo że zupełnie nie pasuje do świata pełnego obłudy, fałszu i hipokryzji, to radzi sobie wyśmienicie i wyróżnia swoją skromnością i prawdomównością.

Casting na żonę

A skąd pomysł castingu na żonę? Dlaczego tożsamość księcia jest taką tajemnicą? Otóż syn książęcej pary chce poślubić dziewczynę, którą pokocha i która pokocha jego — nie tytuł książęcy, koronę i pieniądze, lecz księcia — ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Czy Tatianie uda się pokonać rywalki i zdobyć serce księcia? A może będzie miała dość rywalizacji i szybko opuści pałac? O tym przekonamy się w kolejnych tomach — a tych ma być aż 6. Następny — „Kraina jedwabiu” ma się ukazać już w maju. 
Przeczytałam dużo opinii o tej książce. Zdecydowana większość z nich jest w dużej mierze negatywna. Zaskoczył mnie ten ogrom wytykanych błędów. Osobiście uważam, że książka nie jest oczywiście arcydziełem, ale świetnie wpisuje się w nurt literatury młodzieżowej, takiej skierowanej typowo do nastolatek. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Przecież każda młoda dziewczyna lubi poczytać o miłości jak z bajki, sięgnąć po lekturę, która przeniesie ją do innego świata i pozwoli zanurzyć się w marzeniach — a taka właśnie jest seria „Royal”.

 Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: