Wedle tego, co niedawno zapowiadałyśmy na łamach naszego portalu, chcemy przybliżyć Wam artystę, którego wystawy jesteśmy patronem medialnym. Poniższa rozmowa pozwoli na bliższe poznanie Rafała Huczka, jego prac i podejścia do sztuki. Dzięki temu Wasza wizyta podczas wystawy pozwoli na pełniejsze zrozumienie przekazu obrazów.

Twoje obrazy są o bardzo zróżnicowanej tematyce, skąd czerpiesz swoje inspiracje?

Inspiracje czerpię z otaczającego mnie świata. Raz przed malowaniem obrazu długo rozmyślam nad jego tematem. Innym razem maluję obraz pod wpływem chwili i tego co czuje w danym momencie, zdarza się, że obraz powstaje wtedy bez szkicu. W przypadku pejzaży wygląda to nieco inaczej, chodzę i znajduję coś, w czym widzę zarys przyszłego obrazu. Jednak tutaj też staram się nie kopiować wiernie natury a połączyć część mnie i malowanego widoku…

Jak wygląda Twój warsztat pracy? Wolisz, kiedy pracy towarzyszy cisza i skupienie, czy potrzebujesz dodatkowych bodźców do pobudzenia twórczości, jak muzyka?

Zazwyczaj maluję w swojej pracowni, podobrazia ustawiam na dużej sztaludze przy północnym oknie jeśli jest widno bądź na środku pracowni pod lampą. Bardzo przydatny jest wtedy stolik na kółkach, na którym mam podstawowe przybory. Oprócz tego w każdym wolnym miejscu leżą farby.

Najczęściej gdy maluję sam, w pracowni towarzyszy mi muzyka.  Z głośników słychać różne odmiany metalu, new age, muzykę klasyczną i inne ciężkie do sklasyfikowania rytmy. Nigdy nie jest to radio, ponieważ w pracowni chcę być odcięty od dźwięków otoczenia. Z kolei w plenerze właśnie w dźwięki otoczenia wsłuchuję się najbardziej.

Jak długo malujesz jeden obraz? Czy jest taki, który był wyjątkowo pracochłonny?

Ogólnie malarstwo olejne jest czasochłonne. Czas pracy zależy od tematu, gdy zaczynałem przygodę z malarstwem olejnym malowałem długo, wtedy często miesiące spędzałem z jedną pracą.

Wszystko zależne jest od tego, co chce się namalować, od tego jaki jest plan. Staram się, żeby obraz nie leżał długo w pracowni i czekał aż do niego wrócę, bo staje się mniej prawdziwy. Chodzi o to, że mam wizję obrazu, a ten z czasem się zmienia i na obrazie pojawia się coś innego niż miało być pierwotnie. W tym sensie zatraca się początkowa wizja. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy maluję długo jakiś obraz i on jak gdyby dojrzewa.

Są tez bariery czasowe, które trzeba uwzględnić przy technice np. laserunkowej. W tym przypadku trzeba poczekać aż wcześniejsza warstwa farby wyschnie, więc to siłą rzeczy trwa dłużej. Szczególnie czasochłonne prace, hmmm….  może „Zakurzona tarcza zegara”.

Każdy artysta ma czasem problem z brakiem weny, jak sobie z tym radzisz? Masz jakieś sprawdzone sposoby?

Najczęściej siedzę, rozmyślam i czytam. Dobrym sposobem jest wyjście z pracowni i obserwowanie świata, przecież on jest zarówno tak wielki jak i tak mały, mieszczący się na płótnie…

Malarstwo zajmuje znaczną część Twojego życia, kiedy narodziła się w Tobie ta pasja?

Już od małego dziecka rysowałem, później zacząłem malować akwarelami, ale ta technika nie była dla mnie wystarczająca – brakowało mi swobody. W 2003 roku poznałem malarstwo olejne i stało się ono moją ulubioną techniką.

Czy w związku ze swoimi zainteresowaniami ukończyłeś szkołę plastyczną?

Ukończyłem szkołę reklamy College Of Art, gdzie między innymi było malarstwo.

Czy są artyści, których twórczość jest szczególnie dla Ciebie bliska? Dlaczego właśnie oni?

Tak. Wśród ważnych dla mnie artystów są przede wszystkim Vincent Van Gogh i Paul Gouguin. Obu bardzo cenię za poszukiwania, przecieranie nowych ścieżek w malarstwie, za wiarę w słuszność drogi artystycznej, którą obrali oraz za autentyczność ich malarstwa. Właśnie ich podejście i autentyczność sprawiają, że są mi bliskimi twórcami.

Niedługo będzie można podziwiać Twoje prace na wystawie, opowiedz nam trochę o niej. Co będzie można zobaczyć?

Będzie można zobaczyć dwa cykle prac, pierwszy z nich to „Sierpniowe pola” – cykl prac przedstawiający sielankowy  czas żniw,  na polach skoszonych albo porośniętych zbożami. Umieszczona jest postać kobieca często roznegliżowana w harmonii z naturą, rolnictwo stanowi bardzo ważny czas w życiu ludzkości, aczkolwiek obecnie coraz mniej doceniany. Same obrazy malowałem w sposób ekspresyjny. Są bardzo kolorowe, starałem się uchwycić ciepło sierpniowego lata i sielankowość radosnego czasu żniw a także wspomnianej harmonii ludzi z naturą.

Drugim cyklem prac, które będzie można zobaczyć na wystawie w Domu Kultury w Kętach jest „Samotność istot nieskończonych”. To cykl zupełnie inny od wcześniejszego. Całą wystawę opieram właśnie na pewnym kontraście. Jak sam tytuł samotność istot nieskończonych opowiada o dwuznacznie rozumianej samotności. Z jednej strony pokazuje, że jesteśmy zawsze sami w ogromie wszechświata, z drugiej strony istotom nieskończonym czegoś brakuje, czegoś nie zrobiły. Ten cykl z kolei namalowany jest w barwach bardzo ciemnych, i mrocznych. Oprócz obu tych cykli będzie jeszcze kilka prac z poza aczkolwiek wpasowanych w oba cykle.

W Twoim dorobku jest przede wszystkim malarstwo olejne, jakich technik oprócz tego używasz?

W zasadzie to obecnie skupiam się głównie na malarstwie olejnym, które jest moją ulubioną techniką. Daje mi największe możliwości, niekiedy łączę farby olejne z akrylowymi czasem eksperymentuję, ostatnio np. z dokładaniem już wyschniętej wcześniej farby a nawet piasku.

Oprócz tego rysunek ołówkiem,  sporadycznie akwarele i pastele.

W imieniu naszym i naszych Czytelników bardzo dziękujemy za rozmowę!

Wszystkich zainteresowanych poznaniem twórczości artysty, zapraszamy na wernisaż wystawy 3 września o godz. 18.00 do Domu Kultury w Kętach. Zachęcamy także do odwiedzenia strony internetowej artysty tutaj.

plakatn 11 fin (1)


RafałRafał Huczek – urodzony w 1983 roku. W 2010 roku ukończył „College of Art”. Jego ulubioną techniką jest malarstwo olejne. Malarstwo jest dla niego ciągłym poszukiwaniem czegoś nowego, poznawaniem świata i wyrażaniem siebie poprzez twórczość. Ważniejsze cykle prac to „Sierpniowe pola”, „Samotność istot nieskończonych”, „Miejsca dzikie i magiczne”. Finalista wielu ogólnopolskich konkursów malarskich. Jego prace pojawiały się na wielu wystawach zbiorowych od 2005 roku w różnych częściach kraju. W 2014 roku obrazy podziwiać można było na wystawie indywidualnej w Gminnej Bibliotece Publicznej w Nowej Wsi.