Niedawno na naszej stronie mogliście zobaczyć pewną zapowiedź książki „Żona między nami”, w której Greer Hendricks i Sarah Pekkanen prowadzą nas poprzez tajemnice małżeństwa, które się rozpadło. Do czego prowadzi zazdrość, nienawiść, urażona duma zdradzonej kobiety? A może jej poczynania są związane z czymś zupełnie innym? Zanurzcie się w lekturze, w której dosłownie nic nie jest takie, jakie wydawałoby się na początku.

Kiedy poznajemy główną bohaterkę książki, Vanessę, widzimy kobietę samotną, której nie wyszło w życiu. Jej mąż, jej życiowa miłość, wkrótce ma się ożenić z wiele młodszą od niej narzeczoną. Poświęciła dla Richarda wszystko, teraz została z niczym, a obok niego ma stać inna. Obserwujemy jej załamania nerwowe, jej ból, kiedy nachodzą ją wspomnienia. Im bardziej kobieta jest zrozpaczona, tym bardziej mroczne wizje ma w swojej głowie, aż w końcu postanawia nie dopuścić do ślubu… za wszelką cenę!

Ideał, czy mistrz manipulacji?

Richard jest uosobieniem cnót, troszczy się o ukochaną, potrafi zachować się w towarzystwie, jest przystojny, dobrze zarabia. Mężczyzna bez skazy, ale czy tacy ludzie istnieją? Kiedy Vanessa go poznała poświęciła dla niego wszystko, pracę, kontakty z rodziną i przyjaciółmi. Zjawił się niby rycerz na białym koniu, który uratuje ją przed tym, co najgorsze. A co, gdyby skrywała tajemnicę z przeszłości, która zawsze będzie ją prześladowała?…

Co jest prawdą, a co kłamstwem?

„Żona między nami” jest thrillerem, który wciąga od pierwszych stron. Nie do końca potrafimy określić, w jakim kierunku podąży akcja ani kto jest ofiarą, ale coś wisi w powietrzu. Wraz z postępem fabuły, atmosfera wyraźnie gęstnieje. Ale uwaga, nie oceniajcie bohaterów, zanim nie dojdziecie do finału. W tej książce nic nie jest łatwe i proste, choć takie mogłoby się wydawać na początku. Jest wiele sekretów i kłamstw, a prawdy trzeba się doczytywać między wierszami. Poznajcie Vanessę, Richarda i jego nową narzeczoną, a gwarantuję, że nie oderwiecie się od lektury!

„Lecz ona w ogóle nie patrzy w moją stronę. Otwiera drzwi i znika wewnątrz budynku. Nieświadoma tego, co jej zrobiłam.

Jeszcze nie wie, co dla niej przygotowałam. Ani o wprawionym przeze mnie w ruch mechanizmie zniszczenia.

Dla tej pięknej młodej kobiety o twarzy w kształcie serca i ponętnym ciele – dla której zostawił mnie mój mąż Richard – jestem równie niewidzialna jak gołąb wydziobujący tuż obok mnie okruszki na chodniku.

Nie ma pojęcia, co ją spotka, jeśli nie zmieni swojego postępowania”.


Za książkę do recenzji dziękujemy: