„Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem…” śpiewała niegdyś Alicja Majewska.  Każda mała dziewczynka marzy o tym, być być dorosłą kobietą, damą, by chodzić w szpilkach, używać czerwonej szminki, plotkować z przyjaciółkami popijając kawę i bywać na diecie. Jednak kiedy wchodzimy w dorosłość, okazuje się nagle, że nie do końca nam jest fajnie, a co najgorsze, że nie jest nam fajnie w naszej własnej skórze.

Katarzyna Pawlikowska od lat obserwuje zachowania kobiet, przeprowadza badania, analizuje ich wyniki i wyciąga wnioski, by na końcu podzielić się sowimi przemyśleniami. Po wielu latach obserwacji napisała książę pod tytułem: „YEStem kobietą!”, w której udowadnia nam – kobietom, że każda z nas jest inna, a kobieca siła tkwi w tym, aby zaakceptować samą siebie.

Siła jest kobietą

W przeciwieństwie do większości mężczyzn, którzy myślą analitycznie – czyli rozkładają całość na elementy składowe – potrafimy z  tysięcy elementów w mgnieniu oka złożyć w umyśle jasny zarys konkretnego obrazka… Czyli zamiast rozkładać coś na czynniki pierwsze, składamy masę detali w jedną całość.

Zazwyczaj od nas – dziewczyn, kobiet, matek, kierowniczek, dyrektorek wymaga się więcej. To kobieta powinna zorganizować dzień już od samego otwarcia oczu, zrobić śniadanie, przypilnować dzieci, by zabrały ze sobą drugie śniadanie, podwieźć je na czas do szkoły, odebrać z niej, by zdążyły na dodatkowe zajęcia, zrobić zakupy i ciepły obiad, nastawić pranie, wprasować mężowi koszulę na następny dzień, przypilnować, by dzieci odrobiły zadania domowe, by kwiaty nie uschły, by w łazience i kuchni było czysto, żeby w domu pachniało domowym ciastem, by wyjść z psem na spacer… Nie za dużo trochę? Standardowo większość kobiet odpowie: normalka ! Jednak, kiedy w tym pędzie życia zatrzymasz się na chwilę przed lustrem, uświadomisz sobie, że nie masz czasu DLA SIEBIE i że nie do końca jesteś zadowolona ze swojej wagi, tali, włosów, skóry, tych samych ubrań, bo nie masz czasu wyjść do fryzjera, kosmetyczki lub na zakupy…

Nie musisz być idealna, wystarczy, że będziesz sobą – szczęśliwą sobą

…wtedy właśnie okaże się, że choćbyś nie wiem co robiła i tak nigdy nie spełnisz 100% swoich oczekiwań i innych. Nie zawsze będziesz wyglądać jak dziewczyny idealnie wystylizowane na potrzebę zdjęcia, które obserwujesz na instagramie. Twój dom nie będzie wyglądał jak z okładki gazet wnętrzarskich, a czasem pomimo manicure hybrydowego złamie ci się paznokieć w najmniej spodziewanym momencie. Tak właśnie będzie i tak już jest, bo tak wygląda życie, a twoje piękno tkwi w naturalności i twoim podejściu do życia. Jeśli zaakceptujesz siebie i własne wybory, będziesz szczęśliwa. Do tego właśnie przekonuje nas Katarzyna Pawlikowska w swojej nowej książce.

Serdecznie polecam książkę każdej kobiecie, i tej zapracowanej i tej mniej. Pozycja jest lekka, przyjemna do poczytania. Z całą pewnością każda z nas znajdzie w niej coś dla siebie. Z przymrużeniem oka, z lekkim humorem warto czasem pośmiać się z samej siebie i przystopować w tym morderczym codziennym  biegu….

 


Za książkę do recenzji dziękujemy:

edipresse