Rozgrywka z sąsiadem – R.L. Mathewson [patronat medialny]

rozgrywka z sąsiademPrzyjaźń, zabawa, humor i romans na dokładkę – to esencja tego, co znajdziecie w powieści „Rozgrywka z sąsiadem”. Czy warto po nią sięgnąć?

Haley ma wszystkiego dość. Przez całe swoje życie w sytuacjach stresowych się wycofywała. Pozwalała ludziom sobą pomiatać i przez ostatnie pięć lat znosiła wybryki pewnego sąsiada. Ale koniec z tym. Teraz Haley wreszcie postawi na swoim i pokaże, co o nim myśli.

Opracowuje plan gry i obiecuje sobie, że nie zapomni, na co naprawdę stać jej wrednego sąsiada. Będzie czujna i waleczna.

Jason nie spodziewał się, że gdy zniszczy kwiaty sąsiadeczki, ta rzuci się na niego niczym Rambo. Co nie zmienia faktu, że właśnie wtedy naprawdę ją dostrzegł. I musiał przyznać, że całkiem mu się spodobało to, co zobaczył.

Przyjaźń i myląca okładka

Relacja między Haley i Jasonem rozpoczęła się nietypowo. Zaczęło się od sąsiedzkiego konfliktu, który trwał przez pięć lat i stale narastał. Nic się nie zmieniało do momentu, który przelał czaru goryczy. A co się stało później? Zostali najlepszymi przyjaciółmi. To był dość długi i niecodzienny początek przyjaźni. A wiadomo, jak niewielka odległość dzieli przyjaźń od łóżka.

„Rozgrywka z sąsiadem” to jedna z tych książek, których okładka może nieco zmylić. Kiedy po nią sięgałam, spodziewałam się gorącego romansu, ociekającego seksem już od pierwszych stron. Zostałam bardzo mocno zaskoczona. Nie myślcie jednak, że byłam tym zawiedziona. Wręcz przeciwnie. Okazało się, że R.L. Mathewson przygotowała dla czytelników przezabawną historię z przyjaźnią w jednej z głównych ról.

Humor i żarty

Pod względem humoru, relacji, żartów i docinków pomiędzy bohaterami, „Rozgrywka z sąsiadem” przywodzi mi na myśl „Nieidealnie dopasowanych”. Choć muszę przyznać, że Jason w swojej pomysłowości w temacie dokuczania lub ratowania Haley przed nieudanymi randkami, bije na głowę Reida. Nie raz dosłownie parskałam śmiechem czytając sceny z jego udziałem.

Jedna rzecz, na którą musiałam się przestawić, to trzecioosobowa narracja. Przyzwyczaiłam się, że większość obecnie wydawanych historii pisana jest w narracji pierwszoosobowej, a wydarzenia poznajemy zazwyczaj z perspektywy jednego lub obojga głównych bohaterów. Tym razem widzimy wszystko stojąc jakby z boku wydarzeń.

Kulturantki objęły powieść „Rozgrywka z sąsiadem” patronatem medialnym, w związku z czym wkrótce będziecie mogli wziąć udział w konkursie, w którym będziecie mogli wygrać jej egzemplarz.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close