„Przemilczane. Polskie poetki, o których nie mówi się w szkole” Mateusz Kołodziej

PrzemilczanePrzemilczane. Polskie poetyki, o których nie mówi się w szkole autorstwa Mateusza Kołodzieja to pozycja napisana z pasji i to naprawdę łatwo w niej wyczuć. Autor jest filologiem polskim i angielskim odznaczonym za zasługi dla promocji kultury.

Mimo iż tytuł sugeruje nam nurzanie się w poezji, to nic bardziej mylnego. Mateusz Kołodziej czasem tylko przytoczy nam fragmenty jakiegoś utworu, czasem podrzuci jakiś kierunek, ale to nie jest antologia wraz z omówieniem.

Czego możemy się spodziewać?

Przemilczane. Polskie poetki, o których nie mówi się w szkole to opowieść raczej o nich, o kobietach, które chciały żyć w zgodzie ze sobą. Każda z nich inna, każda na innym etapie, żyjąca w innych realiach społecznych i ekonomicznych.

To, co je łączy to fakt, że o żadnej z nich nie słyszy się podczas wielu lat edukacji. Ja jako również filolog znałam jedynie nazwisko Elżbiety Drużbackiej, o której opowieść otwiera tę niedużą książkę. Opisanych tu kobiet jest osiem. Czy to mało, czy dużo, trudno orzec.

Imponuje mi jednak ogromna praca, jaką musiał wykonać autor, aby przybliżyć czytelnikom te postaci. Mówimy bowiem o wielu godzinach spędzonych w archiwach na poszukiwaniu choćby podstawowych danych. Daty narodzin? Większość to spekulacje. Daty zamążpójścia? Dysponujemy tylko ramami czasowymi, w czasie których bohaterki zmieniły nazwisko.

Czy warto sięgnąć po tę pozycję?

Uważam, że jak najbardziej. Choćby tylko po to, aby zrozumieć, na czym polega problem z określaniem dat z ubiegłych stuleci i tworzeniem historii życia ludzi, którzy byli dawno przed nami. Jednak chodzi tu nie tylko o docenienie pracy Mateusza Kołodzieja.

Przemilczane. Polskie poetki, o których nie mówi się w szkole to kobiety, które wbrew panującym obyczajom i zasadom pozostały wierne sobie. Mimo wielokrotnie braku wsparcia najbliższych potrafiły sięgnąć po trudną sztukę poezji.

Czy ich prace to dzieła sztuki? Ciężko oceniać przez pryzmat tego, jak wielu wybitnych twórców poezji mieliśmy w historii naszego kraju. Są jednak czymś, co pomaga wiele rzeczy okryć, zrozumieć i docenić. Przemycają w swojej twórczości swoje bolączki, lęki i pragnienia.

Przemilczane. Polskie poetki, o których nie mówi się w szkole to bardzo przyjemna lektura. Myślę, że spodoba się tym, którzy lubią grzebanie w przeszłości. Czytelnikom lubiącym wędrować po poprzednich stuleciach, aby odkryć, jakie było ich życie i otaczające zewsząd zasady.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

Komentarze

komentarze

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!