„Projekt miłość” Karolina Krauze

Lubię czytać poradniki. Lubię też, gdy tego typu książki wydają osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Czy tak jest i w przypadku poradnika „Projekt miłość”, napisanego przez Karolinę Krauze — logopedę i autorkę bloga Rozwiedziona.pl ?

„Projekt miłość” nie jest typowym poradnikiem. To dobrze skonstruowany zbiór opowieści o kobietach, miłości i związkach. Podane bez lukru prawdziwe historie kobiet i różne spojrzenia na miłość.

Historie z życia wzięte

Autorka bloga Rozwiedziona.pl od lat wsłuchiwała się w historie kobiet. Na ich podstawie stworzyła niedawno książkę, którą powinna przeczytać każda współczesna kobieta. Karolina Krauze zapowiada na okładce, że jej książka jest dla każdego, kto przeżył rozstanie. Nie do końca się z tym zgodzę. Dla mnie to po prostu książka dla każdej kobiety — i tej po rozstaniu, i tej w szczęśliwym związku. Podczas czytania odniosłam wrażenie, że podglądam szczerą rozmowę z najlepszą przyjaciółką. Taką, która nie boi się powiedzieć bez ogródek prawdy, gdy jest źle. Ale czy cieszy się razem z tobą, gdy jesteś szczęśliwa? No nie wiem…

Każda kobieta jest wyjątkowa (?)

Karolina Krauze przytacza historie kobiet spełnionych, ale i takich, które nie bały się zrewolucjonizować całego swojego życia. Opisuje kobiety robiące karierę w korporacjach, typowe „kury domowe”, kobiety tkwiące w beznadziejnych związkach. Pokazuje, gdzie popełniły błędy i co mogą zrobić, by polepszyć jakość swojego życia.

Bardzo podoba mi się cukierkowa okładka książki. Zachęca ona do lektury. Jest totalnie w moich klimatach. Niestety, mimo moich pochlebnych słów, muszę wspomnieć o mankamentach. Raził mnie, i to momentami dość mocno, język, a raczej pewne sformułowania użyte przez autorkę. Dziwię się, że redakcja nic z tym nie zrobiła. Jako kobieta nie czułam się komfortowo czytając, że „wszystkie jesteśmy leniwe” calbo że „my, kobiety bywamy naiwne”. Miłość to delikatna i skomplikowana sprawa, kobiece uczucia i reakcje również. Zgodzę się za to ze stwierdzeniami, że „dzisiejsza kobieta to kobieta pogubiona” — bo przecież niemożliwym jest bycie idealną matką, żoną, kochanką i pracownicą. Wpadamy w pułapkę perfekcjonizmu i nie umiemy się z niej wydostać.

Mam mieszane uczucia co do „Projektu miłość”. Pomysł bardzo mi się podoba, ale wykonanie czasami kuleje. Kobieta powinna wspierać drugą kobietę, a nie być jej „wilkiem”. Coś mi nie zagrało w tej książce. A jakie jest wasze zdanie?


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close