„Lucky Luke kontra Pinkerton”

Lucky Luke kontra PinkertonLucky Luke kontra Pinkerton to kolejna już odsłona serii o dzielnym kowboju, którą wypuściło na rynek wydawnictwo Egmont. Tym razem Lucky zmierzy się z godnym siebie nowym przeciwnikiem. Nie zabraknie jednak także starych znajomych…

 Lucky Luke to postać, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Legenda Dzikiego Zachodu od lat strzeże prawa i porządku, wyłapując groźnych przestępców. Co może się jednak wydarzyć, jeśli Lucky Luke zostanie zmuszony do przejścia na emeryturę? I co na to bracia Dalton?

Nowy stróż prawa

Dziki Zachód rządzi się swoimi prawami. Mamy tu notorycznych bandytów jak Daltonowie, uczciwych obywateli, wszystkowiedzących barmanów i wreszcie tych, którzy czuwają nad bezpieczeństwem obywateli. Lucky Luke to chodząca legenda, która ma dbać o ład i porządek.

Regularnie pakuje Daltonów do więzienia, ci uciekają, znów ich łapie i tak od wielu lat. Co może się jednak zmienić gdy w mieście pojawi się Allan Pinkerton, założyciel nowej agencji detektywistycznej? Tak naprawdę zmienia się wszystko.

Agencja Pinkertona to sieć szpiegów i donosicieli, którzy gromadzą informacje na temat wszystkich obywateli. Znają każdą tajemnicę i węszą wszędzie. Okazuje się także, że renoma Allana Pinkertona doszła do uszu samego Abrahama Lincolna, który chce, aby to właśnie on był odpowiedzialny za jego bezpieczeństwo.

Czy zmiany są zawsze dobre?

Przymusowa emerytura Lucky Luke’a to dla niego cios. Niezbyt odnajduje się w nowej sytuacji. Na szczęście nie traci swoich umiejętności i szybko odkrywa, że za poczynaniami Pinkertona nie stoją tylko słuszne pobudki… Na domiar złego, wściekły Joe Dalton postanawia rozprawić się z Allanem Pinkertonem raz na zawsze. I wykorzystać jego tajne teczki, aby się wzbogacić.

I to właśnie Lucky Luke jest jedynym, który może poradzić sobie z Daltonami. Czy jednak Pinkerton będzie gotów współpracować? Czy zapłaci żądaną cenę?

Lucky Luke kontra Pinkerton to naprawdę kawał dobrej rozrywki. Myślę, że spodoba się zarówno dorosłym, jak i nastoletnim czytelnikom. Komiks ten, to rozrywka, która przemyca w sobie wątki historyczne i sporo humoru. Także bracia Dalton jak zawsze są w doskonałej formie.

Jako osoba dorosła z uśmiechem na ustach przeczytałam tę opowieść i cieszę się, że legenda zawsze powraca w wielkim stylu.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

Wydawnictwo Egmont logo

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close