krwawy_medalion_frontNamiętność, zdrada, morderstwo a w tle – burzliwe losy żydowskich rodzin w czasie II wojny światowej oraz małżeńskie perypetie Polki Marty i Austriaka Marka. Co z tym wszystkim wspólnego ma medalion, który znalazł się w posiadaniu biednej, starszej kobiety ze wsi pod Olkuszem? Wisi nad nim fatum. Poza tym to on jest „sprawcą” wszystkich nieszczęśliwych wypadków, którym ulegają jego posiadacze. Medalion stanowi klucz do skrytki z dużym bogactwem. Czy jednak warto w imię tego bogactwa posunąć się do zbrodni…? Ile osób musi zginąć w imię mamony? Czy pewne rodzinne tajemnice nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego?

Stara biżuteria lubi skrywać w sobie mroczne, rodzinne tajemnice. Często nosi na sobie ślady przelanej niepotrzebnie krwi i wylanych łez. Nie inaczej rzecz się ma z medalionem Świętej Zośki – staruszki, mieszkającej na olkuskiej wsi. Gdy kobieta ginie pod kołami samochodu, policja ma wątpliwości czy było to morderstwo, czy też nieszczęśliwy wypadek. Ta kwestia wyjaśni się dopiero na ostatnich stronach powieści… W pozostawionym testamencie kobieta cały swój majątek (dom i medalion) zapisuje swojemu lekarzowi, Robertowi Orłowskiemu i jego teściowej. Pewnego wieczoru podczas przyjęcia zorganizowanego dla towarzyskiej śmietanki Wiednia nieślubna córka doktora Orłowskiego zakłada medalion na szyję. Wydarzenie to zapoczątkowuje serię wielu tragicznych zdarzeń… 

Mąż Marty, uznany dziennikarz, postanawia na własna rękę rozwikłać zagadkę medalionu Świętej Zośki. Prywatne śledztwo doprowadza go do odkrycia prawdy o romansie jego ojca z Żydówką. Czy uda mu się po latach ją odnaleźć? Kolejną sprawą, z którą musi się zmierzyć dziennikarz jest znalezienie mordercy osób z jego otoczenia. Nie ma pojęcia, że złodziej i  morderca znajduje się tuż pod jego nosem…

On dalej ją kocha. Nie mówi tego, aleja go znam. Jest typem introwertyka, wszystko trzyma w środku. Tak jak jego ojciec. Mark bardzo cierpiał… Berta wykorzystała sytuację… Ale on nie jest z nią szczęśliwy. I nigdy nie będzie. Przekonałam się o tym o jego spotkaniu z Martą. Kiedy mieszkał z nią, szczęście miał wypisane na twarzy. Nigdy wcześniej ani później nie zauważyłam u niego tej tryskającej z oczu radości., gdy patrzył na Martę. To chyba prawda, że kocha się tylko raz w życiu… Wszystkie inne związki mogą być jedynie słaba namiastką tej prawdziwej miłości. Dla mnie taką wielka miłością był jego ojciec. Dla Marka jest to Marta.     

W najnowszej powieści Danki Braun wydarzenia z teraźniejszości splatają się z historiami z przeszłości. Narracja została poprowadzona wielotorowo, zastosowano także zabieg retrospekcji, co bardzo wzbogaca akcję. Czytelnik, wyruszając w podróż pełną zwrotów akcji, do końca nie będzie pewien co się wydarzy za chwilę. W jednej chwili czyta z wypiekam na twarzy o trudnych perypetiach młodego małżeństwa by za chwilę przenieść się w czasie i z uwagą śledzić losy Żydów uciekających przed prześladowaniami. Czyta pamiętnik Eleny, wielkiej miłości ojca Marka, zastanawia się kto jest mordercą homoseksualisty, nienarodzonego dziecka i porywaczem Marty Orłowskiej. Gy już mu się wydaje, że rozwiązał zagadkę, dostaje „prztyczka w nos” od autorki i na nowo musi snuć domysły.

„Krwawy medalion” to współczesna powieść, która łączy w sobie elementy sagi rodzinnej, kryminału, powieści historycznej oraz romansu. Przybliża kulturę i obyczaje żydowskie, ciekawostki dotyczące jednego z największych konfliktów zbrojnych w dziejach świata i informacje o naszym pięknym, nadwiślańskim kraju. Danka Braun powołała do życia barwne, wielowymiarowe postaci, które zaskoczą czytelnika nie jeden raz. Bo jeśli najlepszy przyjaciel okazuje się najgorszym wrogiem to komu można zaufać?   

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu

logo_large