jak żyć„Jak żyć? Poradnik dla nieogarniętych” Marie Robert nieco na wyrost zapowiada ratunek zagubionym czytelnikom. W istocie nie jest przewodnikiem, ani vademecum i nie służy naprostowaniu nieogarniętych bądź zagubionych odbiorców. Stanowczo jest czymś znacznie ciekawszym.

„Jak żyć? Poradnik dla nieogarniętych” stanowi zbiór 12 rozszerzonych o filozofię opowiadań, zaś wszystkie dotyczą sfery życia względnie uniwersalnej dla każdego z nas. Brzmi zachęcająco? Jak najbardziej powinno. Marie Robert w bardzo przystępny, często lekki i dowcipny sposób sięga po bieżące sytuacje życiowe. Podejmuje się ich  wyjaśnienia poprzez pryzmat nauk głoszonych przez wielkich filozofów. Otrzymujemy próbkę poglądów tuzina myślicieli, między innymi Arystotelesa, okładkowego Nietzschego, Kanta czy Milla.

Poradnik dla każdego

W jaki sposób Arystoteles może pomóc namiętnym i nieopamiętanym imprezowiczom w usprawiedliwieniu kolejnej zawrotnej imprezy? Jak odnieść, a przy okazji zweryfikować poglądy Nietzschego (co wydaje się być świetną ideą wobec nagminnej nadinterpretacji i opacznemu rozumieniu negacji Boga i pojęcia Nadczłowieka) w materii treningów i zawodów sportowych? Dlaczego Heidegger może okazać się pomocny w przykrym, a jednak nieuniknionym zderzeniu ze śmiercią?

Spośród rozdziałów szczególnie empatyczne i ciepłe jest spojrzenie na szumnie opisywane pragnienie odnalezienia miłości. Omawiane z perspektywy platońskiego tekstu – przypowieści o poszukujących scalenia połówkach w wyrozumiały sposób pozwala trefnie lokującym uczucia i nietracącym nadziei mianować się nie „żałosnymi”, lecz „platońskimi”.

Zdecydowanie perełką „Jak żyć?” jest również część poświęcona Wittgensteinowi i jego zapatrywaniom na szeroko rozumianą kulturę, a także wyprowadzone przez myśliciela pojęcie „gier językowych”. Pojęcie ich oraz stosowanie pozwala lepiej odnaleźć się w złożonej rzeczywistości pełnej najróżniejszych grup społecznych, w których nie rzadko z konieczności przychodzi nam bytować.

Sądzę, że filozoficznym i sentencjonalnym laikom pozycja Marie Robert może jak najbardziej przypaść do gustu. Autorka nie męczy, nie przytłacza czytelnika filozoficznymi odmętami. Niewątpliwie inspiruje i pobudza do indywidualnego – wedle woli – sięgnięcia po konkretne koncepcje, choć osobiście oczekiwałam głębszego zanurzenia w rozpatrywanych odniesieniach filozoficznych. Nie zmienia to jednak faktu, że „Jak żyć? Poradnik dla nieogarniętych” spełnia istotną funkcję przybliżenia filozofii i usytuowania rozważań w – wydawać mogłoby się – banalnym, codziennym życiu. Okazuje się, że miejsce dla refleksji – jeśli tylko zechcemy – możemy odnaleźć wszędzie, w każdej praktycznie sytuacji.


Za książkę do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Buchmann