inteligencja sztuczna rewolucja prawdziwa„Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa” Kai-Fu Lee to świadectwo batalii inżynierów IT o kształt świata. Świata, w którym coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja. Czy my – ludzie nadal mamy prawo czuć się bezpieczni i niezastąpieni?

Kai-Fu Lee w przystępny sposób tłumaczy genezę oraz etapy wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji. Istnieją dwie areny batalii o „rząd dusz” i dominację na światowych rynkach: USA oraz Chiny.

„Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa” obrazuje zderzenie działań amerykańskich i chińskich w temacie rozwoju SI. Duże wrażenie wywiera przyglądanie się skrajnie różnym środowiskom oraz ideologiom. Niemniej nie sposób nie zauważyć przemycanej przez autora agitacji na rzecz potęgi państwa azjatyckiego.

Technologiczny wyścig

W książce tajwańskiego naukowca mamy Dolinę Krzemową i jej chiński odpowiednik. Jest iPhone stworzony przez Steve’a Jobsa oraz chińska replika. Przyglądamy się zaciętej walce na polu aplikacji, a nawet próbom opanowania rynku transportowego. Dla przykładu popularny i znany nam Uber nie podołał Didi – lokalnemu, chińskiemu przewoźnikowi. Interesujące jest spojrzenie na „gigantów epoki SI”: Google, Facebook, Amazon, Microsoft, Baidu, Alibabę oraz Tencent. Warto podkreślić, że molochy niemalże po równo podzielone są między obu rywalizujących graczy. Ważnym aspektem jest ukazanie wykorzystania algorytmów SI w wyszukiwarkach. Z pewnością dzięki temu procesowi immanentnie padamy ofiarą ofert bądź reklam, które są doskonale zbieżne z naszymi preferencjami. Bezsprzecznie istotne są prognozy o zmianach na rynku pracy. Godnym uwagi jest fakt, że część zawodów okaże się być zbędna w obliczu możliwości zastąpienia człowieka przez nie tyle maszynę – robota, ile świetnie zaprogramowany system.

Co dalej?

   „Na pytanie, jak daleko są Chiny za Doliną Krzemową w badaniach nad sztuczną inteligencją, niektórzy chińscy przedsiębiorcy odpowiadają żartem »szesnaście godzin« – bo taka jest różnica czasowa między Kalifornią a Pekinem”.

Nie ulega wątpliwości, że „Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa” to także opowieść o absorpcji nauki i niezwykłym boomie technologicznym w Chinach. O zawrotnym tempie transformacji rynku IT, który z roli bezwzględnego i aroganckiego kopisty przeszedł do funkcji innowatora. Obecnie nawet rząd wspiera badania nad sztuczną inteligencją – Zresztą, przyczyniła się przegrana mistrza świata w grze Go – Ke Jie z amerykańską sztuczną inteligencją w 2016 roku.

„- Nihao, Kai-Fu. Witaj znowu w supermarkecie Yonghui.

   To przyjemne uczucie, gdy wózek na zakupy wita cię jak starego znajomego. Gdy wyprowadzam wózek ze stojaka, sensory wizualne w rączce wózka dokonały już skanu mojej twarzy i dopasowały go do szczegółowego profilu moich zwyczajów jako smakosza, jako kupującego, jako męża żony przyrządzającej wspaniałe chińskie dania. Gdy zastanawiam się, jakich produktów spożywczych potrzebuję w tym tygodniu, zapala się ekran na rączce wózka.

   – Na ekranie jest lista twoich zwykłych cotygodniowych zakupów spożywczych – informuje zapis i na ekranie pojawia się lista typowych zakupów naszej rodziny […]. Moja lodówka i szafki na żywność sprawdziły już, czego brakuje nam w tym tygodniu, i automatycznie zamówiły większą dostawę produktów […].

   – Czy chciałbyś coś dodać do tej listy albo coś z niej odjąć? – pyta wózek. – Biorąc pod uwagę zawartość wózka i zawartość twojej lodówki, wygląda na to, że twoja dieta w tym tygodniu będzie uboga w błonnik. Czy mam dorzucić torebkę migdałów albo składniki na zupę grochową, żeby to zrównoważyć?”

Powyższy cytat nie stanowi obrazu chińskiej rzeczywistości robienia zakupów przy akompaniamencie sztucznej inteligencji. Jednakże, jak twierdzi autor, wizja jest absolutnie realna i potencjalna. Jej spełnienie zależy od nas. Od tego, do jakiego stopnia będziemy skłonni przyzwolić na inwigilację naszego życia za cenę komfortu i odjęcia obowiązków. Reasumując, jest to kwestia, którą niewątpliwie warto rozważyć. Technologiczna akceleracja oferuje coraz nowsze i bardziej postępowe propozycje ułatwienia, ale i w pewnym sensie odebrania życia.

*powyższe cytaty pochodzą z recenzowanej pozycji


Za książkę do recenzji dziękujemy

media rodzina logotyp