mroczna_materia_obwoluta_vdruk2_500Ile razy zastanawialiście się nad tym, jak potoczyłoby się Wasze losy, gdybyście w przeszłości podjęli inne decyzje? Bylibyście bardziej szczęśliwi? Odnieślibyście większe sukcesy? Może wręcz przeciwnie, może Wasze życie byłoby pasmem porażek? Co byście zmienili? Bohater książki Blake’a Crouch’a „Mroczna materia” ma okazję na własnej skórze przekonać się, czy kluczowe wybory uczyniły go szczęśliwszym?

Jason Dessen jest fizykiem, ma żonę Danielę i syna Charliego, uczy w pobliskim college’u. W zasadzie prowadzi spokojne i stateczne życie, choć czasem zastanawia się nad tym, jak potoczyło by się jego życie, gdyby Daniela nie zaszła w ciążę, gdyby nie przerwał kariery i nadal kontynuował obiecujące badania. Nie podejrzewa nawet, że na własnej skórze będzie mógł się przekonać o tym, co by było gdyby…

W innym wymiarze

Rodzinny wieczór, później spotkanie z przyjacielem sprzed lat, powrót do domu i… porwanie. Mężczyzna z zakrytą twarzą porywa Jasona i prowadzi do opuszczonego budynku. Wypytuje o rzeczy bardzo osobiste, o wielu wie już bardzo dużo. Jednym z ostatnich zdań, które Jason słyszy zanim mężczyzna wstrzykuje mu narkotyk jest pytanie „Jesteś w życiu szczęśliwy?” Kiedy się budzi, jest w zupełnie innym miejscu. Obcy ludzie przenoszą go na noszach do jakiejś sali, obserwują, biorą za kogoś innego. Coś jest nie tak. Dessen ucieka z dziwnego ośrodka i jedzie do domu, a tam… dom jest jego, ale nie ma jego żony ani syna. Wszystko wygląda tak, jakby ich tam w ogóle nie było, jakby nigdy nie istnieli. A to dopiero początek tej zatrważającej przygody na granicy fikcji, szaleństwa i nauki. W jaki sposób Jason znalazł się w świecie, w którym zamiast być mężem swojej żony, zdobywa prestiżowe nagrody?

„-Posłuchaj mnie – mówi. – Będziesz miał do czynienia z przerażającymi rzeczami, ale możesz wszystko przekuć na własną korzyść. Możesz mieć wszystko, czego nigdy nie miałeś. Przepraszam, że cię nastraszyłem, ale musiałeś tu dotrzeć. Bardzo mi przykro, Jasonie. Robię to dla nas obu. […]

Ściąga osłonę igły i wciąga do strzykawki zawartość ampułki. Tuż przedtem, nim zamykają mi się oczy, widzę, jak nieznajomy podciąga rękaw koszuli i robi sobie zastrzyk. Wypuszcza  strzykawkę i ampułkę z rąk na beton między nami i ostatnią rzeczą, jaką widzę, jest tocząca się w moim kierunku ampułka.

– Co… teraz? – szepczę.

– Gdybym ci powiedział, i tak byś nie uwierzył.”

Niepokojący, błyskotliwy i zaskakujący

Blake Crouch stworzył niepowtarzalny thriller. Zastanawia, intryguje, skłania do myślenia. Ile tysięcy decyzji podejmujemy każdego dnia? Jak każda zmiana w ich wyborze mogłaby wpłynąć na nasze życie? „Mroczna materia” jest fikcją, ale tak zaskakującą, błyskotliwą i niepokojącą jednocześnie, że każdego najdą myśli na temat kamieni milowych, jakie były w jego życiu. Nie czytałam nigdy książki, która miałaby tak skonstruowaną fabułę. Tu nauka miesza się z sience fiction, z kryminałem, z psychologią. Powstała tak unikalna kombinacja, że podczas czytania czujemy się równie zagubieni jak główny bohater, dopiero powolne poznawanie siebie i analizy dotychczasowych doświadczeń, stopniowo pozwala Jasonowi dotrzeć do wnętrza tajemnicy. A czytelnik mu w tym dorównuje, nie wie nic ponadto, co wie główny bohater.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

logo_zysk_krzywe80011

baner-540x160-mroczna-materia