corka-cieni3I oto przedwojenna historia zbliża się do finału! Zapraszam do recenzji trzeciej części trylogii Ewy Cielesz „Córka cieni. Burza przed ciszą”. Już poprzednie dwa tomy znacząco różniły się od siebie pod względem budowy, a na ostatni autorka miała jeszcze inny pomysł. Jaki? Wejdźcie ze mną do krainy zielonych łąk i aromatycznych ziół.

W ramach przypomnienia, Adam jest studentem a następnie absolwentem historii. Podczas wyprawy w góry znajduje pamiętnik z czasu wojny. Jego właścicielka, Magdalena, wprowadza go w swój świat. Chłopak razem z niedawno poznaną dziewczyną, Toffi, postanawia odnaleźć córkę Magdaleny, Julianę.

Losy dzikiego dziecka

Pierwszy tom składał się głównie z pamiętnika, drugi z poszukiwań Juliany, a trzeci to wspomnienia z przeszłości samej Juliany. Kobieta opowiada o tym, jak kolejno potoczyły się jej losy po samotnym opuszczeniu leśnej chatki. Kiedy dziewczynka wyszła z lasu nie wiedziała, czym jest wojna, co to bomba, krem czekoladowy, pociąg… Była zdziczałym dzieckiem, które nie miało pojęcia o świecie. W jaki sposób zdołała nie tylko przetrwać, ale także osiągnąć jakąś pozycję w strukturze społecznej? Przy okazji wielu jej historii stopniowo dowiadujemy się, dlaczego przez lata się tułała poszukując swojego miejsca w świecie, jaką krzywdę wyrządził jej brat matki, Stanisław.

Wśród zapachu ziół

Bardzo szybko można zorientować się, że siłą Juliany jest bliski związek z naturą. Jej wiedza i zdolności do zbierania i dobierania ziół, aby mieszanki sprzyjały zdrowiu. Pomimo wielu problemów i ciągłej ucieczki, niemal cały czas w powietrzu można poczuć polne aromaty. Przedsiębiorczość, pragmatyzm i szczerość są z jednej strony przyczyną wielu problemów, z drugiej pozwalają wyjść z tarapatów.

„Całe lato spędziłam na odkrywaniu tajemnic szeptuchy, zbieraniu ziół, sporządzaniu nalewek i herbatek. Każda bułeczka i każda torebka były dokładnie opisane. W moim pokoju powstała na półce apteczka z domowymi specyfikami. Skrupulatnie prowadziłam zielnik, w którym zamieszczałam informacje na temat leczniczych roślin i ich skuteczności.”

Historia z zaskakującym zakończeniem

Podobnie jak poprzednie dwie części, tak „Burza przed ciszą” przyciąga czytelnika jak magnes. Z każdą stroną chce  się więcej. Teraz już wiemy, gdzie obecnie jest Juliana, ale jakim sposobem to zrobiła, może wyjaśnić tylko sama zainteresowana. Autorka fantastycznie wplotła historię Polski w życie Juliany, przez co wszystko wydaje się bardzo realne. Poprzednie części urywały się w punktach kulminacyjnych, ostatnia, to zaskakujący finał. Zwiastun czegoś nieoczekiwanego widać przez ostatnich kilkadziesiąt stron książki, ale mimo tego, że podczas lektury możemy się przygotować, koniec jest interesujący.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

logo-axis-mundi