Lubię historie nietypowe, magiczne, z wątkiem rodzinnej klątwy. Taka właśnie jest debiutancka powieść „Córki” Adrienne Celt. Czy rodzinna klątwa odbierze Lulu, światowej sławy sopranistce jej piękny głos?

Lulu swoim niesamowitym głosem zdobywa światowe sceny. Gdy jednak zachodzi w ciążę i rodzi córkę Karę, jej życie przestaje być pasmem sukcesów. Umiera jej ukochana babcia. Szybko jednak okazuje się, że nie jest to jedyna strata, z jaką przyjdzie zmierzyć się Lulu. Po porodzie kobieta ma problem ze strunami głosowymi i przestaje śpiewać. To zaś uniemożliwia jej wykonanie rodzinnej tradycji – przekazanie dziecku życiowej siły dzięki wyśpiewanej piosence…

Mityczna opowieść

Czas, który Lulu spędza z córeczką, sprawia, że zaczyna wspominać kobiety ze swojej rodziny. Matkę Sarę, piękną i ciągle nieobecną piosenkarkę jazzową. Babcię Adę, która uciekała przed wojną z Polski do Ameryki oraz prababkę Gretę, która to, według rodzinnej legendy, zawarła pakt z samym diabłem, skazując tym samym kolejne pokolenia kobiet na życie obciążone klątwą.

Moja prababka z tych opowieści była równie prawdziwa jak Baba Jaga, jak Smok Wawelski i jak Piotruś Królik. Każda opowieść o Grecie wiła się i rozwidlała niczym droga na mapie. Cieniała i grubiała, pokonywała strumienie, lawirowała między drzewami. Gdy się z niej zeszło, można było podążyć w wielu różnych kierunkach, ale i tak zawsze dochodziło się do tego samego miejsca. Na łąkę w lesie oznaczoną ciemnym krzyżem. Do sinej dziewczynki, pozbawionej oddechu i spowitej w szal. 

 

Bardzo udany debiut literacki

Debiutanka powieść Adrienne Celt Córki to niezwykle poruszająca i zapadająca w pamięć historia. Intryguje już od pierwszych stron powieści. To, co uważam za jej ogromny atut, to wykorzystanie motywów postaci z polskiej mitologii. Do tego autorka podjęła temat trudów macierzyństwa, które przeplatają się z rodzinnymi tajemnicami i miejscowym folklorem. Powieść „Córki” przypadnie do gustu wszystkim kobietom, w szczególności zaś miłośniczkom rodznnych sag i literatury kobiecej.  

„Córki” czarują również niezwykle klimatyczną okładką – dwie kobiety w białych sukienkach, do tego motywy folklorystyczne. Wszystko to razem jest niezwykle klimatyczne i zachęcające do lektury. Ta okładka to powiew świeżości w Wydawnictwie Kobiecym.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: