Bez znieczulenia. „Toksyczność” – Jarosław Czechowicz

Książka Jarosława Czechowicza jest dojmująca, brudna oraz trudna. I prawdziwa. „Toksyczność” przeraża bliskością podjętego problemu i ukazanymi reperkusjami. Ilustruje spustoszenie, jakie w rodzinie czyni alkoholizm.

 

Stadium alkoholizmu

Janka pije. Choć po śmierci ukochanej, wspierającej matki pozornie uwolniła się od toksycznego, opresyjnego ojca – alkoholika wyjeżdżając do innego miasta, jego cienia i fatum uzależnienia nie pozbyła się nigdy. Tytułowa toksyczność to trująca, rujnująca dysfunkcja, która zawładnęła jej ojcem, by następnie skazić i skazać na nieuświadomione cierpienie kolejne pokolenie: bohaterkę oraz jej rodzeństwo. Kobieta za wszelką cenę – mimo pewnego nieprzystosowania – chcąc zapomnieć o patologicznym dzieciństwie i młodości próbuje przetrwać, zakłada rodzinę, jednak nieuchronnie zbliża się do fatalnego powielenia schematu. Uciekając przed nieporozumieniami z mężem i zawodami stopniowo staje się podobna do „jaśnie pana” rodzica, znajdując w alkoholu radość znieczulenia, w końcu konieczność otępienia, przytemperowania bólu oraz złości. Zwichnięte życie w pokrętnym tłumaczeniu będącym jednocześnie niemal zaklęciem, to spuścizna po ojcu: gdyby nie te odziedziczone ciemne, złe oczy (zresztą przekazane dalej, synowi)… Obraz degrengolady powrócił, ale role odwróciły się – Janka została zniewoloną alkoholem oprawczynią. Jej dzieci – z czasem dorośli ludzie – dzięki wsparciu innych były w stanie podjąć swoje pozornie samodzielne, ułożone egzystencje, lecz w przypadku Dorosłych Dzieci Alkoholików proces wychodzenia na prostą jest złożony i trudny: każde z nich zostało naznaczone. Agnieszka, bardzo drobna na tle rówieśników (gdyż matka piła także w czasie ciąży), cicha i wycofana dziewczynka stała się kobietą, u której nietrudno dostrzec problem z samodzielnością oraz pewnością siebie, zaś Filip – przedwcześnie, przymusowo dojrzały – mimo odbytej terapii sam przyznał, że otrzymał „bardzo mroczny spadek”.

 

Nieustanna walka

Historia Janiny to opowieść o bezustannej, nierównej i wyczerpującej walce. O batalii toczonej w alkoholowej rodzinie najpierw z poziomu córki, następnie z perspektywy żony i matki. O przetrwanie, pieniądze, źródła alkoholowego zaopatrzenia, opamiętanie i wtórne, lecz po raz pierwszy trzeźwe budowanie relacji z najbliższymi.

„Toksyczność” obnaża PRL-owską prowincjonalność oraz prezentuje w pełnej, wątpliwej krasie alternatywne spojrzenie na wszechobecną tolerancję bądź chociażby przyzwolenie na picie: bo trudne dzieje, bo bieda, bo rodzinna przeszłość i pleniąca się wokół beznadziejność. Dotykają też podwójne standardy, doskonale funkcjonujące także obecnie: kobiecie nie wolno. Kobiecie nie wypada. Przyzwolenie na wszelkie dewiacje leży po stronie mężczyzn.

Alkoholizm nie jest dramatem wyłącznie jednostki. Jest tragizmem całej małej społeczności najbliższych osób, w tym przypadku – rodziny. Rzetelny, pozbawiony ckliwości monolog Janiny przedstawia historię toksycznego determinizmu, którego nie sposób przerwać bez ogromu samokontroli, świadomości, umiejętności przepracowania traum i finalnie – przebaczenia. Chociaż wyznania alkoholiczki nie zawierają usprawiedliwień, szersza perspektywa uzupełniona o wspomnienia jej dzieci, rodzeństwa i tych, którzy mieli sposobność ją poznać dopełniają wizerunku nieszczęśliwej kobiety, pozwalają lepiej zrozumieć oraz odsuwają od czytelnika łatwość ferowania ocen. Otrzymana wizja jest bardzo chłodna i surowa, odczuwanie emocji ograniczone u opowiadającej zostaje przeniesione na czytelnika – świadka permanentnego upadku oraz notorycznych zrywów trzeźwości.

 

Wyzwanie bezalkoholowego życia

„Toksyczność” uświadomiła mi potężny problem, którego nieuważnym świadkiem byłam w szkole podstawowej, który z kolei z impetem uświadomiłam sobie będąc na studiach. Każdy z nas miał bądź ma obok siebie Agnieszkę lub Filipa, a może sam był i jest którymś z dzieci Janiny. Każdy z nas spotkał na swojej drodze Janinę, albo mógłby się z nią utożsamić.

Żyjemy w kraju, w którym trudno jest nie pić. Problemy zapija się, sukcesy opija się. Idealnie schłodzona wódeczka, piwo z lodówki, czy utrzymujące pozór klasy i wolności od nałogu wino przy wytartym pojęciu „dobrej książki” lub „dobrego filmu” wieczorem. Nie pijesz w towarzystwie? Dlaczego? Pewnie na lekach jesteś? Nie bierzesz antybiotyków? Więc czemu nie chcesz napić się? Daj spokój, tylko jedna kolejka, tylko jeden kieliszek, jeden browar, jedno wielkie nic, od którego zaczyna się wszystko.

Jest rok 2019. W dalszym ciągu nieoficjalnie sporo spraw udaje się załatwić przed budynkiem pracy, na papierosie, czy na firmowym wyjeździe integracyjnym, który przecież nie może obyć się bez alkoholu. Świadomość tego faktu jest na swój sposób odrażająca, pokazuje skalę zjawiska, którego nie nazywa się problemem, choć wyczerpuje jego znamiona.

Jestem wdzięczna za możliwość przeczytania tejże lektury. Dawno żadna książka tak mnie nie dotknęła, nie wtłoczyła w refleksje nad prezentowanym zagadnieniem. Dodatkowo chcę zaznaczyć, że choć język, w który Czechowicz wyposażył Janinę jest prosty, skrojony na miarę kobiety – rozżalonej alkoholiczki, w samej treści odnaleźć można liczne frazy przemawiające za ewidentnym talentem pisarskim debiutującego prozatorsko autora. „Toksyczność” to bardzo ważna pozycja. Ku pamięci, ku rozwadze. Ku przestrodze.

 


 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Panu Jarosławowi Czechowiczowi, autorowi  bloga https://krytycznymokiem.blogspot.com/

 

Komentarze

komentarze

One Reply to “Bez znieczulenia. „Toksyczność” – Jarosław Czechowicz”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close