Kto lepiej opisze zakulisowe intrygi, konflikty partyjne i brudne kampanie wyborcze jak nie sam polityk? Michał Kamiński debiutuje w roli autora political fiction. 

Książka od pierwszych stron ukazuje dokładnie te aspekty, którymi żyjemy od kilku lat w naszej rzeczywistości: brudne kampanie wyborcze, polityczne skandale, zamachy terrorystyczne, nieustający konflikt na linii rząd i opozycja.  Kamiński w swojej książce pokazuje wydarzenia, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego, jednak wszystkie łączą się później w spójną całość nadającą odpowiedni kontekst przedstawionej historii. Autor ukazuje wielowątkową intrygę polityczną, w której stawką jest przejecie pełni władzy.

Wszystko zaczyna się od…

Dosyć mocnego obrazu, w którym przedstawiona jest scena porwania samolotu przez terrorystów, czytelnik może poznać odczucia i przemyślenia jednego z porwanych. Jest nim prawosławny dziennikarz, który został wybrany do odczytania komunikatu.

– Uznałem, że pan będzie najbardziej odpowiedni do odczytania naszego komunikatu – powiedział mężczyzna w marynarce i podał mu kartkę z wydrukowanym po polsku tekstem. Następnie dał znak porywaczom, aby usadzili uprowadzonych pod ścianą na wprost kamery. Po chwili napastnicy założyli kaptury, a w ich rękach pojawiły się noże.

Przeczytał cicho tekst. „Przejdę kur…, do historii” – pomyślał i ogarnęło go przerażenie. Zrozumiał, że zaraz umrze i że jego kraj już nigdy nie będzie taki sam.

 

Wiodącym jednak wątkiem jest gorąca sytuacja na polskiej scenie politycznej, w której toczy się bezwzględna kampania wyborcza nabierająca tempa. Głównym bohaterem książki jest minister obrony Mateusz Czajka, który skoncentrowany jest jedynie na swojej manii władzy. Usiłuje za pomocą różnych sztuczek wmówić obecnemu premierowi, że jego żona jest śmiertelnie chora. Już na pierwszy rzut oka widać, że wyznaje zasadę: po trupach do celu. Szantaż i kłamstwo nie są mu obce, nawet w stosunku do z pozoru bliskiej osoby, która darzy go wieloletnim zaufaniem.

– Pana żona nie dożyje do świąt, panie premierze – powiedział generał profesor Wacław Sieradzki, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego na Szaserów w Warszawie. Z biurka szefa rządu spadła popielniczka i z hukiem rozbiła się na podłodze.

Natomiast zaginięcie pewnej polskiej turystki w Egipcie będzie początkiem misternie utkanej intrygi, która ma na celu przekonać wszystkie warstwy społeczne do negatywnego odbioru islamskich uchodźców. Czajka spróbuje wywołać przekonanie, że owi uchodźcy przyniosą do kraju jedynie terroryzm. Czy uda mu się dopiąć swego i przejąć zasiąść na tak długo wyczekiwanym stołku? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie sięgając po „15 sierpnia” Michała Kamińskiego.