„W cieniu drzew. Pierwsza wiosna. Tom 4” Dav

pierwsza wiosnaPierwsza wiosna to już ostatni komiks z serii „W cieniu drzew”, w której poznawaliśmy perypetie leśnych zwierząt. Każdy kolejny tom pokazywał inną porę roku i inne związane z nią przygody mieszkańców lasu. Podglądaliśmy już lato, jesień i zimę, a po zimie nadchodzi długo wyczekiwana wiosna.

Tym razem przyjrzymy się pierwszej wiośnie małego prosiaczka i jego taty, któremu bardzo zależy, aby malec spędzał czas na świeżym powietrzu. Co może pójść nie tak? Okazuje się, że całkiem sporo.

Wiosenny maluszek

Pan dzik chce zapewnić swojemu małemu synkowi wszystko, co najlepsze. Gdy nadchodzą pierwsze ciepłe dni, zakwitają cudowne kwiaty, postanawia zrobić bukiet dla mamy prosiaczka. Niestety, nie ma jej już na tym świecie…

Gdy tylko malec siada między kwiatami, zaczyna okropnie kichać i smarkać, a to wszystko zanosząc się okropnym płaczem… Troskliwy tata wszelkimi sposobami stara się pomóc maleństwu w zabawie wśród zieleni, przez chwilę kolorowe motyle zajmują maluszka. Niestety, gdy wraca katar, nic nie jest w stanie go uspokoić.

Jak poradzi sobie tata Dzik i czy maluszkowi uda się pobawić na świeżym wiosennym powietrzu?

Uroda wiosny

Rysunki wykonane przez Dava do całej serii są idealnie dopasowane do wieku czytelnika. Nie zapominajmy, że ucząc się czytać, dziecko musi mieć szansę zrozumieć także to, co opowiada historia poza tekstem pisanym.

Pierwsza wiosna, podobnie jak cała seria to ilustracje najwyższej klasy. Kolory, postaci i natura, która je otacza, przenoszą czytelnika w cudowny świat. Czujemy wręcz na sobie promienie wiosennego słońca i krople ciepłego deszczu. Jest ciepło i przytulnie i chociaż może to głupie, ale nawet zielone smarki prosiaczka są urocze.

Oprócz pięknej historii natrafimy tu także na kilka wzruszeń, których w takiej opowieści raczej się nie spodziewamy. Pierwsza wiosna małego prosiaczka skłania do refleksji starszych czytelników, a maluchy do zadawania ciekawych pytań.

Pierwszą wiosnę polecam dla uczących się czytać kilkulatków, ale zapewniam, że także u nieco starszych czytelników wywoła uśmiech na twarzy. Każdy bez względu na wiek, wróci do tego komiksu jeszcze nie raz.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

Wydawnictwo Egmont logo

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close