„Kosmosmerf”

Dzisiaj kolejna porcja smerfnych przygód! Niedawno premierę miał kolejny tom komiksowej serii „Przygody smerfów” – „Kosmosfmerf”. Czy tym razem tytuł i okładka są wskazówką, że smerfy przeżyją przygodę w kosmosie?

W najnowszym tomie znajdziemy dwie opowieści. Pierwszą z nich jest tytułowy „Kosmosmerf”, druga historia to „Smerfozmieniacz pogody”. Jak zawsze niebieskie stworki gwarantują moc wrażeń i zabawne przygody, jakie spodobają się małym i dużym.

„Kosmosmerf”

Tytułowy Kosmosmerf jest jednym z mieszkańców wioski smerfów, a jego największym marzeniem jest to, by polecieć w kosmos. Buduje rakietę, ale mimo swoich starań, nie potrafi jej uruchomić. Podróż w kosmos to ogromne i wydaje się niemożliwe wyzwanie. Papa Smerf dobrze to wie, ale widzi też, że dopóki Kosmosmerfowi nie uda się tego osiągnąć, nie będzie szczęśliwy. Postanawia razem z pozostałymi smerfami pomóc mu w realizacji pragnień. Co prawda nie obejdzie się bez podstępu, eliksirów i wspólnej pracy, ale czegóż nie robi się dla przyjaciół?

„Smerfozmieniacz pogody”

Pogoda ma wpływ na nasz nastrój, na to, czy możemy zrealizować część naszych planów. Doświadczają tego również mieszkańcy wioski smerfów. Deszcz, śnieg albo silne słońce może pokrzyżować plany, toteż Smerf Pracuś postanawia stworzyć maszynę, dzięki której będzie można manipulować pogodą. Zamysł, wydawałoby się całkiem ciekawy, zwłaszcza że urządzenie rzeczywiście powstaje. Jednak są takie zdarzenia, których nie da się przewidzieć. Mało tego, jak to z ludźmi, każdy ma inne oczekiwania. Kiedy jedni chcą deszczu, inni słońca, jak więc powinno się ustawić smerfozmieniacz pogody?

Wyśmienita lektura dla osób w różnym wieku

Jak widać, nudno nie jest i podczas lektury można bawić się znakomicie. Być może wcześniej spotkaliście się z tymi komiksami bądź mieliście okazję oglądać je na ekranie telewizora. Jednak taki powrót do ulubionych bajek to fantastyczna sentymentalna podróż. To jeden z tych komiksów, które możecie podsunąć swoim dzieciom, ale jestem pewna, że Wam również może przypaść do gustu. A kto wie, może zapragniecie więcej? Albo zrobicie sobie rodzinny smerfoseans?


Za książkę do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Egmont logo

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!

Korzystając z tej witryny akceptujesz politykę prywatności więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close