„Kaczogród. Pies Wiskerwillów” Carl Barks

Sknerus McKwacz jest bez zwątpienia jedną z barwniejszych postaci zamieszkujących Kaczogród. Wielu fanów twórczości Carla Barksa poświęciło sporo czasu, by poznać korzenie starego kaczora. Tom zbiorczy „Kaczogród. Pies Wiskerwillów” pozwala się do tego zbliżyć.

Zanim przejdziemy do samych komiksów, każdy tom zawiera pewien wstęp, z którego dowiadujemy się o genezie niektórych komiksów, czy podejściu Barksa do poszczególnych kwestii. Nie brakuje też wielu innych smaczków, dzięki którym lektura staje się jeszcze ciekawsza.

Sknerus McKwacz pochodzi ze Szkocji

Tę książkę rozpoczynamy od przypomnienia sobie kilku znanych faktów na temat szkockiego pochodzenia Sknerusa McKwacza. To, że pochodzi właśnie z tego kraju, nie jest przypadkowe, bo to właśnie w Szkocji skąpstwo uważa się za zaletę. Czytamy trochę o jego przodkach i o tym, w których historiach Barksa pojawiają się poszczególne wątki. Jednym z nich jest podróż Sknerusa do rodowej posiadłości w Szkocji, gdzie okazuje się, że jest jedynym żyjącym członkiem klanu McKwaczów, więc cały majątek przypada właśnie jemu. Czemu o tym mówię? Bo chociaż w innych przygodach Sknerus nie nawiązuje do swojej narodowości i rodziny, to w tytule „Pies Wiskerwillów” dzieje się inaczej.

O czym jest „Pies Wiskerwillów”?

Sknerus niemalże zapomniał o tym, skąd tak naprawdę pochodzi. Przypomniała mu to wizyta w galerii sztuki razem z Hyziem, Dyziem i Zyziem. Postanawia wrócić do szkockiego miasteczka, gdzie chce znaleźć stary zamek McKwaczów. Wkrótce okazuje się, że na okolicznych wrzosowiskach grasuje tajemniczy pies, który może mieć kluczowe znaczenie dla zdobycia fortuny. Czy rzeczywiście jest tak groźny, jak wydaje się mieszkańcom pobliskich miejscowości? O tym musicie przekonać się sami!


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy:

Wydawnictwo Egmont logo

Komentarze

komentarze

Facebook IconTwitter IconŚledź nas n Instagramie!Śledź nas n Instagramie!