Od barmana do pisarza – rozmowa z Diego Galdino

GpD8qb28W czerwcu Diego Galdino, autor książki „Żeby miłość miała twoje oczy” i „Pierwsza kawa o poranku”, odwiedził Polskę. Jesteście ciekawi, czy ma tak samo wrażliwą duszę, jak kreowani przez niego bohaterowie? Zapraszam do lektury wywiadu, jakiego pisarz zgodził się udzielić dla naszego portalu. A pod nim znajdziecie fotorelację z jego wizyty w naszym kraju. Zachęcam także do obejrzenia krótkiego filmu z programu „Dzień dobry TVN”, w którym Diego Galdino opowiada o swoim pisarstwie, inspiracji i oczywiście… kawie!

Na podstawie pierwszej książki naszego rozmówcy „Pierwsza kawa o poranku” powstaje film, do którego scenariusz stworzył jeden z czołowych włoskich scenarzystów Vittorio Moroni, który w 2009 roku był nominowany do Oscara. Reżyserem jest Paolo Marchione, ogromny talent włoskiego kina.

Książka „Żeby miłość miała twoje oczy” jest bardzo poruszająca i romantyczna, czy taki też jest jej autor?

Myślę, że tak. Pisząc wyrażam siebie. Jestem tym, co opisuję.

W powieści pojawiają się nazwiska kilku poetów, czy ci autorzy są dla Pana bliscy? Może ma Pan ulubiony wiersz?

Oczywiście. Wszyscy wspominani poeci są mi bardzo bliscy. Bardzo lubię poezję, w książkach pojawiają się moi ulubieni poeci Walt Whitman Garcia Lorka.

Główny bohater jest malarzem, sztuka przejawia się przez całą książkę, czy jest ona ważna także dla Pana?

Tak, pasjonuje mnie sztuka w każdej formie. Uwielbiam rzeźbę, malarstwo. Kiedy tylko mam możliwość, staram się łączyć inne formy sztuki razem z moją. Mam wiele hobby. Uwielbiam kino, sztukę. Gdybym nie był baristą, to chętnie zajmowałbym  się sztuką.

Diego Galdino - Scrittore Barista - fotografo: Benvegnù - Guaitoli

fot. Benvegnù – Guaitoli

Niedługo zostanie zekranizowana Pana powieść „Pierwsza kawa o poranku”. Jakie są Pana emocje w związku z tym? Czy spodziewa się Pan zobaczyć na ekranie bohaterów widzianych w Pana wyobraźni?

To jak spełnienie marzeń. Kocham kino, tak samo jak książki. Nie mógłbym chcieć więcej. Będą niewielkie różnice w porównaniu z książką. Ale po przeczytaniu scenariusza widzę, że praktycznie 90% treści pozostała niezmieniona. Jedyne co, to fryzjer został gejem zakochanym w Massimo (i do tego będzie miał włosy!).

Od barmana do pisarza, skąd właściwie pomysł na pisanie książek?

Chęć pisania pojawiła się w trakcie czytania pewnej książki. To byli „Poszukiwacze muszelek” Rosamunde Pilcher. Opisuje ona w niej pewne miejsce w Kornwalii w taki sposób, że sam chciałem umiejscowić tam jakąś historię.

Każdego dnia o piątej rozpoczyna Pan swój dzień i otwiera bar w centrum Rzymu. Czy zdarza się, że inspiracją do stworzenia poszczególnych sytuacji albo postaci książek są Pana klienci?

Oczywiście przy „Pierwszej kawie o poranku” czerpałem inspirację z życia. Postaci są wzorowane na prawdziwych klientach baru. Ale oprócz pierwszej powieści, staram się znajdować inspirację z dala od codziennego życia. Dzięki temu mam poczucie, że dzięki moim książkom mogę przeżywać inne życia równolegle ze swoim.

Czy może Pan zdradzić naszym Czytelnikom autorski pomysł na przyrządzenie pysznej kawy?

Potrzebna jest gorąca filiżanka, dobra mieszanka kawy i wiele miłości.

„Żeby miłość miała twoje oczy” nie jest pierwszą Pana wydaną książką. Kiedy fani mogą spodziewać się kolejnego tytułu?

Kolejna książka jest już gotowa. Nie wiadomo jeszcze kiedy zostanie wydana. We Włoszech prawdopodobnie w przyszłym roku.

Wywiad powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem Rebis. Zapraszam również do oglądania zdjęć i filmu z niedawnego pobytu autora w Polsce. O swojej twórczości opowiedział Uli Chincz.

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka

fot. Marytka Czarnocka