Hanna Cygler o książce „Czas zamknięty”

Niedawno miałyśmy okazję recenzować książkę autorstwa Hanny Cygler „Czas zamknięty”. Jej recenzję możecie przeczytać tutaj. Dzisiaj chcemy przybliżyć autorkę. Zapraszamy do lektury! 

Pani prawdziwe nazwisko to Anna Kanthak, skąd więc pseudonim Hanna Cygler?

To nie jest pseudonim, tylko moje nazwisko panieńskie. Żadna wielka tajemnica.

Odkąd wydała Pani swoją pierwszą powieść „Tryb warunkowy”, trochę czasu minęło i wiele Pani książek zostało wydanych. Czy dostrzega Pani w sobie różnicę w podejściu do pisarstwa, tempie rozwoju fabuły czy zmianie stylu przekazu?

W zasadzie pierwszą wydaną moją powieścią było „3 razy R”, ale rzeczywiście „Tryb warunkowy” napisałam jako pierwszą książkę. Muszę przyznać, że w moim podejściu nic się nie zmieniło. Nadal chcę pisać powieści popularne i dostarczać przyjemności moim czytelnikom. Oczywiście, staram się robić to jak najlepiej, poszukując różnych sposobów przekazu, jak również próbując przedstawiać nowe tematy.

Zanim zajęła się Pani pisaniem, miała Pani bardzo zróżnicowaną karierę zawodową: malarz pokojowy, konserwator powierzchni płaskich, tłumacz przysięgły… Czy te doświadczenia są pomocne w kreowaniu kolejnych bohaterów powieści?

Jeśli chodzi o dwa pierwsze zajęcia, to  praca wakacyjna, ten trzeci to mój aktualny zawód. Wszelkie doświadczenia zawodowe są dla pisarza niezwykle istotnie. Dzięki nim może się łatwiej wcielać w różnych bohaterów i lepiej zna konkretną rzeczywistość.

Na podstawie otwartości na doświadczenia zawodowe można wysnuć wniosek, że jest Pani osobą otwartą także na nowości w innych sferach życia. Kim na co dzień jest Hanna Cygler i co lubi robić w wolnym czasie?

To prawda, jestem osobą otwartą, choć ze względu na moją pracą zawodową i pisanie książek spędzam sporo czasu w domu przy komputerze. W przeciwieństwie do wielu autorów jestem jednak ekstrawertyczką, lubiącą towarzyskie kontakty i rozmowy. To one mnie napędzają do dalszej pracy i inspirują.

„Czas zamknięty” – co symbolizuje tytuł tej powieści i w jaki sposób możemy go wyjaśnić?

Tytuł „Czas zamknięty” każdy może sobie interpretować w dowolny sposób. Może on oznaczać okres II wojny światowej, jak również symbolizować czas, w którym bohaterowie zmuszeni są do życia w zamknięciu, ukrywając się.

W swej książce łączy Pani losy trójki bohaterów, którzy wywodzą się z zupełnie innych kultur. Czemu to ma służyć?

Główni bohaterowie „Czasu zamkniętego” są wszyscy Polakami wywodzącymi się z inteligencji. Wszystkich, choć w różnym stopniu, łączy pochodzenie żydowskie; wszyscy są zagrożeni utratą życia. Pochodzą jednak z różnych środowisk, a poza tym spotykają się w momencie, kiedy każde z nich ma już za sobą pewne straszne doświadczenia związane z wojną. Wraz z narastającą grozą wojenną i wyborami, które muszą podejmować po wojnie, ich drogi stopniowo się rozchodzą.

Powieść zawiera w sobie zarówno okrucieństwa, jak i opisane cuda zawieruchy wojennej. Co chciała Pani przez to pokazać, co uzmysłowić czytelnikowi?

Wojna to nie jest jedynie czas, w którym toczy się bitwy i walczy. Nawet w ekstremalnych warunkach ludzie starają się stworzyć sobie namiastkę normalnego życia, kochają się, mają nadzieję na lepsze jutro i chcą być szczęśliwi.

Jak wyglądała praca nad tworzeniem książki? Czy spotkały Panią pewne dylematy dotyczące poszczególnych bohaterów i rozwoju akcji?

To była moja pierwsza powieść dotycząca minionej epoki i w związku z tym przygotowanie do pisania musiało być zupełnie inne niż w przypadku książek poprzednich. Pisząc z punktu widzenia młodych ludzi, uwikłanych w historię, starałam się szczególnie znaleźć źródła mówiące o codziennym życiu Gdańska czy Wilna tamtego okresu, czytałam wspomnienia byłych partyzantów. Chciałam, żeby czytelnik mógł się jak najbardziej zidentyfikować z bohaterami i żeby nie czuł przepaści, tworzonej przez historię. Od początku planowałam, że będzie to powieść wojenno-przygodowa z miłością w tle. Druga część  – „Pokonani” ma bardziej charakter powieści obyczajowej.

Wojna dzieli i łączy ludzi. Budzi nienawiść, odrazę, ale także i miłość. W jakim stopniu identyfikuje  się Pani z tym zdaniem?

Bardziej jednak dzieli, bo polega na krwawym konflikcie, zabijaniu innych ludzi, o których polityka zadecydowała, że są naszymi wrogami. Stwarza graniczne sytuacje, w których ludzie odkrywają swoje mroczne strony, które pewnie w czasie pokoju nie wyszłyby na jaw.  Miłość, jako jedno z najsilniejszych uczuć, również nie śpi podczas wojny. Staje się bardziej wyrazista i przejmująca ze względu na zagrożenie życia.

Czy z książki płynie zdecydowane przesłanie, czy raczej każdy powinien podchodzić do refleksji nad jej tematyką indywidualnie?

Uważam, że do przesłań należy podchodzić ostrożnie. Każdy inaczej przeżywa czytaną książkę i co innego z niej czerpie. Często zależy to od wieku czy wcześniejszych doświadczeń życiowych. Nie chcę popychać czytelnika ku swoim rozwiązaniom. Najważniejsze, żeby czytał powieść z zainteresowaniem.

Bardzo dziękuję za rozmowę!


Hanna Cygler – ur. 18 września 1960 roku. Absolwentka skandynawistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Tłumacz języka angielskiego i szwedzkiego. Autorka wielu powieści, m.in. takich jak: „3 razy R” (2003), „Tryb warunkowy” (2004), „Kolor bursztynu” (2004), „Czas zamknięty” (2007), „Pokonani” (2008), „Dobre geny” (2011), „W cudzym domu” (2013), „Grecka mozaika” (2014) i najnowsza – „Złodziejki czasu” (2015). Każda nowa książka wiąże się dla autorką z nowymi wyzwaniami i przygodą.

Książkę „Czas zamknięty” można kupić za pośrednictwem strony internetowej Domu Wydawniczego REBIS.

Kulturantki_Czas zamknięty_Hanna Cygler_recenzja książkowa