Niezwykła Dziewczyna w trampkach

O Małgorzacie Kapuściak możemy przeczytać: „Urodzony handlowiec, z wykształcenia dziennikarka, a z powołania pisarka. Dziewczyna o niezwykłej charyzmie i temperamencie. Autorka książki „Dziewczyna w trampkach”, która została stworzona z myślą o młodych czytelnikach, ale także o ich rodzicach”.  Nie da się jej nie zauważyć w tłumie. Jej uśmiech, energia, kreatywność i  radość życia sprawia, że spotkania z nią są istną podróżą. Zastanawia Cię dokąd…?

Małgosia, dokąd zabierasz swoich czytelników w „Dziewczynie w trampkach”?

„Dziewczyna w trampkach” to powrót do przeszłości, do etapu dzieciństwa i dorastania. To podróż w głąb siebie, przypomnienie prawdziwych wartości, jakie powinny nami kierować w życiu. To pierwszy tom serii Butterfly Evolution, który pozwala czytelnikowi poznać świat głównej bohaterki. Jest pełen sentymentów, wzruszeń, ale nie brakuje też śmiechu.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

Od dziecka lubiłam pisać, przelewać swoje myśli na papier. O napisaniu książki myślałam od kilku lat, ale nie wiedziałam o czym dokładnie miałabym pisać. Jedynym ekspertem jakim jestem to tylko i wyłącznie w dziedzinie życia, zresztą jak każdy z nas. Wielokrotnie sugerowano mi, abym spisała wszystkie swoje przeżycia w jedną całość, ale widocznie wcześniej nie byłam na to gotowa. Dopiero myśl z motylem była brakującą kropką nad i – od tego wszystko się zaczęło, już na poważnie.

„Każdy z nas jest motylem…?”

Dokładnie tak. Kiedy zobaczyłam rozkwit motyla od razu zobaczyłam w nim nas, ludzi. Z nami jest tak samo – w życiu dążymy do tego, aby być motylem. Barwnym, pełnym życia, radości, fruwającym wysoko po niebie – człowiek kiedy jest spełniony i szczęśliwy właśnie taki jest

A skąd w tym wszystkim Dziewczyna w trampkach?

To była spontaniczna odpowiedź na pytanie: „ Jakbyś miała w jednym zdaniu opowiedzieć kim jesteś?”. Wtedy właśnie do mnie dotarło, że ja zawsze byłam taką Dziewczyną w trampkach. Dla mnie trampki to wolność, swoboda, odwaga, bycie sobą, prawdziwość,  oryginalność. To właśnie można odnaleźć w mojej książce – przede wszystkim autentyczność życia.

Obserwując Twoje działania można stwierdzić, że Dziewczyna w trampkach to nie tylko tytuł książki…

Tak, to cały projekt, jaki zapoczątkowała książka. Na dzień dzisiejszy Dziewczyna w trampkach to pierwszy tom serii poradników, ich główna bohaterka, program motywacyjny dla młodzieży, nazwa mojej firmy, no i JA.

Jak reagują urzędnicy, jak podajesz nazwę firmy?

(śmiech) Różnie… Niekiedy patrzą na mnie ze zdziwieniem i myślą, że to jakiś żart. Inni natomiast od razu sprawdzają jakie mam buty na sobie. Kolejni zaś zapamiętują mnie od razu i kiedy odwiedzam ich ponownie  już na wstępie mówią: „I jak tam Pani w trampkach?”. Początkowo byłam zła, że nie traktują mnie poważnie. Teraz mnie to już bawi, czasami sama w to wszystko nie mogę uwierzyć.

Twoje życie przewróciło się do góry nogami?

Dokładnie. Dziewczyna w trampkach to prawdziwy huragan, którego nie zamieniłabym już za nic w świecie. Teraz to mój cały świat, spełnienie marzeń, pasja, prawdziwy sukces. Ja to wszystko zaczęłam całkowicie od zera, 9 miesięcy temu.W 6 tygodni napisałam książkę, z którą nawet nie wiedziałam co zrobić. Ja nawet nie wiedziałam jak założyć Fanpage (niestety, taka jest prawda). Później te myśli z wydawnictwem, godziny i noce spędzone przed komputerem w poszukiwaniu informacji. Decydując się na wydanie książki w self-publishingu nie miałam pojęcia, że to będzie najłatwiejsze w tym całym procesie tworzenia świata Dziewczyny w trampkach. Tak, napisanie książki to był pikuś w porównaniu do tego, co było tego następstwem. Ale gdyby nie ta cała kręta droga do sukcesu to nie zostałabym mówcą motywacyjną młodzieży. Jak widać wszystko miało swój sens i połączyło się w spójną całość.

Wyjście do młodzieży było od początku zaplanowane czy to była Twoja kolejna spontaniczna myśl?

To była prośba mojej Ani, mamy dwóch nastolatek. Po przeczytaniu moich tekstów napisała do mnie: „Wyjdź z tym do młodzieży, oni w Ciebie uwierzą, jesteś dla nich prawdziwą motywacją, a tego im brakuje”. I tak z pomysłu promocji swojej książki w szkołach stworzyłam dla nich program motywacyjny oparty na drodze Dziewczyny w trampkach.

Jak zostałaś z nim przyjęta?

Hm… zależy przez kogo. Moi wykładowcy z dawnych lat byli bardzo pozytywnie zaskoczeni projektem, dumni z wydania książki. Reakcja młodzieży zawsze była zagadką – niektórzy milczenie, wpatrywali się bez słowa. Byli też i tacy, w zasadzie  znaczna większość, którzy potrafili napisać do mnie wiadomość na Facebook’u z podziękowaniami za spotkanie. To właśnie ich reakcja, przyjęcie, aktywność i energia, ciągłe pytania: „Kiedy Pani znowu do nas przyjdzie?”  są dla mnie olbrzymim sukcesem. Dużo zawdzięczam też dobrym ludziom, którzy wspierają mnie i cały czas wierzą w to co robię, bo widzą, że to rzeczywiście ma sens.

Mówisz o sobie, że jesteś zwykłą, normalną Dziewczyną w trampkach, a trzeba przyznać, że nie każdego by było stać na tak odważny krok i ryzyko, jakiego się podjęłaś?

W gruncie rzeczy nie urodziłam się po to, aby być normalna, ale po to, aby być szczęśliwa (śmiech). Zawsze też byłam oryginalna na swój sposób i to co teraz robię jest tego dowodem. Mówiąc o sobie: normalna, zwykła dziewczyna, chcę udowodnić młodym ludziom, że jestem jedną z nich – bo każdy z nas jest jednym z wielu dopóki się czymś nie wyróżni, np. odwagą. Jak tysiące młodych ludzi wychowałam się na wsi. Od dziecka pracowałam z rodzicami tworząc z nimi nasz wspólny interes. To właśnie oni nauczyli mnie zaradności, odpowiedzialności i ciężkiej pracy. Taki fundament bardzo mi się przydał w dorosłym życiu – nauczył mnie walki o każdy dzień. Czytając moje książki, bo piszę już kolejne, można się o tym przekonać.

Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące?

Zależy mi na tym, aby cała Polska usłyszała o projekcie Dziewczyny w trampkach. Moje wykłady i warsztaty z młodzieżą mają pozytywny oddźwięk nie tylko ze strony uczniów, ale i grona pedagogicznego oraz dyrekcji szkół. Dlatego też odważyłam się stworzyć event motywacyjny zapraszając na niego ludzi sukcesu, prawdziwych pasjonatów, którzy chcieli podzielić się swoją wiedzą oraz doświadczeniami z innymi. To było dla mnie niesamowite wyzwanie, bo szkoła liczyła 300 uczniów. Nie zabrakło prawdziwych historii, motywacji oraz dobrej zabawy. Po tym sukcesie wiem, że chciałabym tworzyć oraz uczestniczyć w takiego typu wydarzeniach. Staram się także o współpracę z Policyjną Profilaktyką Społeczną, jestem na etapie oczekiwania na spotkanie z Komendą Główną w Szczecinie. Okres wakacji to czas kolonii i festynów. Właśnie tak będę chciała wykorzystać sezon letni – na motywacyjne spotkania z młodzieżą nad morzem. A od wrześnie powrót do szkół, mam nadzieję, że już na większych obrotach.

Małgosia, a jakbyś miała teraz powiedzieć kim jesteś, to co byś odpowiedziała?

W końcu jestem szczęśliwą i spełnioną Dziewczyną w trampkach, która wie czym jest prawdziwa pasja w życiu. Po wielu latach starań osiągnęłam pierwszy, prawdziwy sukces – wydałam książkę oraz wyszłam do młodzieży, co daje nam drugi sukces. Dla wielu dokonałam rzeczy niemożliwych, w które samej czasami ciężko mi uwierzyć…  Jestem z siebie bardzo dumna – pierwszy raz tak naprawdę. Teraz wiem, że warto było czekać i błądzić w życiu, aby móc być w miejscu, jakim jestem teraz. A przecież to dopiero początek mojej drogi.. Oprócz tego doczekałam się w końcu spełnienia mojego największego marzenia, jakim jest miłość, taka prawdziwa… Teraz wiem co znaczy wsparcie i partnerstwo. Ta świadomość daje mi jeszcze większą siłę do walki i motywację do działania… A co najistotniejsze mogę bez problemu latać, jak motyl, nawet 3 metry nad niebem…

Nie ma co ukrywać, że Małgorzata Kapuściak to niezwykły motyl w trampkach, który małymi krokami wprowadza rewolucję w polskich szkołach. Nie bez powodu jej przyjaciel powiedział: „Jesteś jak Dzwoneczek z Piotrusia Pana – dajesz ludziom to, czego nie mają, czyli wiarę w swoje możliwości i odwagę w pogoni za marzeniami. Zarażasz innych optymizmem oraz motywacją do działania. Robisz to tak skutecznie” – miał rację.

Dlatego będziemy śledzić kroki Dziewczyny w trampkach, które na pewno niejednego z nas zaskoczą. A dla wszystkich miłośników dobrej książki:

„Dziewczyna w trampach” to nie tylko poradnik życia dla młodych czytelników, ale także idealne wsparcie dla rodziców dorastających nastolatków. Dzięki głównej bohaterce zrozumiesz z czym zmaga się Twoje dziecko we współczesnym świecie. Sięgnij po nią już dziś, dostępna na: www.dziewczynawtrampkach.pl