„Murdoch musi przede wszystkim polegać na umiejętności dedukcji i obserwacji” – rozmowa z Maureen Jennings

m. jenningsMaureen Jennings jest jedną ze znakomitych zagranicznych autorek kryminałów. Psycholożka, terapeutka i pisarka mieszkająca w Kanadzie. Dużą sławę przyniosła jej seria książek o przygodach detektywa Murdocha, które miałyśmy przyjemność recenzować na łamach naszego portalu. Linki do wszystkich recenzji znajdziecie pod wywiadem, tymczasem zachęcam do lektury ciekawej rozmowy z Maureen Jennings.

Jak zaczęła się Pani przygoda z pisarstwem?

Od zawsze „eksperymentowałam” z poezją i krótkimi opowiadaniami, ale nigdy nie traktowałam siebie poważnie, dopóki w późniejszym okresie nie napisałam sztuki, która została profesjonalnie wystawiona w teatrze. Powiedziałabym, że był to mój wielki przełom. Napisałam jeszcze dwie sztuki, po czym zwróciłam się ku pisaniu powieści.

Dlaczego fabuła przygód Murdocha ma miejsce w XIX wieku? Jest to bardzo interesujące, ale jednocześnie Murdoch musi się mierzyć z przestępczością bez pomocy nowoczesnej technologii.

Uwielbiam ten okres i pomyślałam, że byłoby łatwiej bez konieczności przejmowania się nadmiarem technologii. Okazało się to prawdą, biorąc pod uwagę szybki rozwój technologii. Murdoch musi przede wszystkim polegać na umiejętności dedukcji i obserwacji.

Detektyw Murdoch zdecydowanie wyprzedza swoje czasy. Czy miał on swój pierwowzór?

Przede wszystkim był to detektyw John Wilson Murray, który jest uznawany za pierwszego prawdziwego detektywa. Pracowity i bystry. Zaczerpnęłam nieco z jego postaci. No i oczywiście, na kogo nie miałby wpływu wspaniały Sherlock Holmes?

Przykłada Pani dużo uwagi do stylu życia w dziewiętnastowiecznym Toronto. Jak zdobywa Pani potrzebne informacje?

To wszystko było niesamowite. Czytałam akta spraw kryminalnych, autopsje, gazety, raporty policyjne. Mamy tu kilka doskonałych archiwów.

Co sądzi Pani o sytuacji kobiet w tamtych czasach? Często porusza Pani ten wątek i sytuacja opisywanych kobiet nie jest raczej optymistyczna.

Cieszę się mogąc stwierdzić, że przeszliśmy długą drogę od czasów kiedy to nawet zamożne kobiety miały niewielką realną władzę w kierowaniu własnym życiem. Głęboko wierzę w zwiększanie świadomości i jestem wdzięczna tym wspaniałym kobietom, które w pierwszej linii walczyły próbując coś zmienić.

431205_371589062866374_1205174436_n

W wolnym czasie oprowadza Pani fanów Murdocha po Toronto i ubiera się w stroje z XIX wieku. Czy sama je Pani przygotowuje?

Tak. Opracowałam trasę, która była osiągalna i pokrywała część obszaru, na którym Murdoch żył i pracował. Uzbieraliśmy aż 200 osób na raz, a to bardzo kłopotliwe by kierować tak dużą grupą w śródmieściu Toronto. Nie sądzę, że będę w stanie to zrobić ponownie. Wydarzenie stało się tak popularne, myślę, że zbyt wiele osób by się zjawiło.

Co najbardziej Panią zaskoczyło lub zadowoliło podczas tych wypraw?

Odsetek historii, które wciąż znajdują się w przeszłości. Przeważnie zaskakuje mnie jak dużo ludzie wiedzą o tym mieście. Chętnie też wnoszą swój wkład w wydarzenie.

Powstały filmy o przygodach detektywa Murdocha. Co sądzi Pani o ekranizacjach swoich powieści?

Były cztery adaptacje i byłam bardzo szczęśliwa z ich powodu. Fabuła serialu musiała wykroczyć poza moje książki, bo oczywiście nie mam ich tak wiele. Właśnie nagraliśmy setny odcinek. Czasami podchodzę krytycznie do tego, co widzę na ekranie, ale przeważnie jestem z serialu bardzo zadowolona.

Co się wydarzy w życiu detektywa Murdocha w najbliższej przyszłości?

Fabuła książki, nad którą obecnie pracuję jest osadzona w 1917 roku. Jest to czas I Wojny Światowej. Syn Murdocha wraca z frontu jako wrak człowieka. Murdoch musi się nim zająć.

Czy w swoim codziennym życiu czyta Pani kryminały, opowieści detektywistyczne lub inne gatunki literackie? Jakie książki poleciłaby Pani czytelnikom?

Niestety czytam bardzo mało powieści, szczególnie gdy mam do zrobienia tyle badań. Swego czasu czytałam dużo kryminałów. Uwielbiam Johna le Carré, jednego z absolutnie najznakomitszych autorów. Czytelnikom powiedziałabym: „Odwiedźcie Kanadę”. Mamy kilku wyśmienitych pisarzy. Wystarczy wejść na stronę Crime Writers of Canada.

Kto lub co inspiruje Panią do pisania różnych powieści kryminalnych?

To zależy. Murdoch był inspirowany moim zainteresowaniem wiktoriańskim Toronto. Seria o Tomie Tylerze jest osadzona w Wielkiej Brytanii w czasach II Wojny Światowej. Bardzo chciałam umieścić serię właśnie w tym okresie oraz w miejscu, w którym dorastałam.

Bardzo dziękuję za rozmowę! Czytelników zapraszam do zapoznania się z recenzjami pierwszych czterech tomów o detektywie Murdochu.

mj2

mj3

mj1mj4