arin murphy-hiscock

„Green Witch” i zielone czary-mary

W tym roku Wydawnictwo Kobiece wypuściło na rynek całkiem niezłą książkę Arin Murphy-Hiscock. Przyznam, że otwierając „Green Witch”, trochę obawiałam się metafizycznego „bleblania”. Na szczęście podano je w ilości, jaką spokojnie da się strawić. Co mi rzeczywiście przeszkadzało, to powtarzanie w kółko tego samego. Mechanizm nieładnie skojarzył mi się z sekciarską retoryką. Wiedząc o tym, […]