„Trener osobisty” – na drodze do pełniejszego i szczęśliwszego życia

M2590003 (2)„Trener osobisty” Iwony Majewskiej – Opiełki, książka, którą właśnie skończyłam, nie należy do kategorii tych, które odkłada się po zakończeniu na półkę. Ba! Nawet jednorazowo nie można jej przeczytać i to bynajmniej nie tylko ze względu na objętość. Stanowi ona doskonały podręcznik rozwoju osobistego, który zakłada rok pracy nad sobą, rozwojem i dążenia do szczęśliwego życia.

Sama jego konstrukcja przypomina kalendarz i w pewnym sensie tak można to traktować. Każdy jedno lub dwustronny rozdział opatrzony jest nie tylko tytułem, ale i numerem dnia pracy z książką i wykropkowanym miejscem na wprowadzenie daty. Wszystkie teksty rozpoczynają się krótkim inspirującym cytatem a kończą ćwiczeniami jakie są do wykonania w danym dniu. Abym miała pogląd na to, o czym jest „Trener osobisty”, czego się spodziewać i co Wam o niej opowiedzieć, przeczytałam ją całą – jest niezwykła! Jednocześnie wiem o tym, że moje dwutygodniowe czytanie daje minimalne korzyści rozwojowe w porównaniu z roczną pracą. I chociaż jestem po lekturze całości, zamierzam książkę przeczytać jeszcze raz – poprawnie.

Część zawartych informacji jest dla mnie jako socjologa formą przypomnienia, nad częścią w ogóle się nie zastanawiałam, o części nie wiedziałam. To, co skłania do regularnej i sumiennej pracy nad sobą i swoim życiem, to sposób, w jaki pisze autorka. Każdy jeden tekst jest przystępny, obfituje w pozytywne emocje i życiowe przykłady, w tym także z życia samej autorki. Wszystko jest przedstawione tak obrazowo, że bez problemu można poszczególne sytuacje odnieść do tego, co widzimy wokół siebie każdego dnia. Co ciekawe, „Trener osobisty” jest pozbawiony tradycyjnego wstępu i zakończenia. Swoistego rodzaju rozpoczęcie stanowi pierwszy dzień pracy z książką a zakończenie rozdział 365.

„Kiedy człowiek inwestuje we własny rozwój, w odkrywanie i urzeczywistnianie swojego potencjału, mniej się przejmuje światem, a i świat jakby bardziej zaczyna się z nim liczyć. Odkrywając kolejne części swojej duszy, nadając życiu własny rytm, ciepło odnosząc się do siebie i własnych pragnień i jednocześnie uważnością obdarowując ludzi, nadaje się życiu nowy sens, który liczy się bardziej niż wzorce narzucana przez środowisko czy różne grupy społeczne. Zajęci rozwojem traktujemy go jak towarzysza każdego momentu. Mamy stały cel – jak najlepiej przeżyć ten dzień.”

Iwona Majewska – Opiełka pokazuje jak dostrzegać drobne rzeczy wokół nas, jak sprawić, by każdy dzień był lepszy, jak organizować swój czas, prawidłowo się komunikować, budować poczucie obfitości, jak stać się bardziej proaktywnym, jak budować swoją samoocenę i poczucie własnej wartości i wiele, wiele innych. Książka jest taką skarbnicą wiedzy, że choćbym nie wiem jak bardzo chciała, w recenzji nie jestem wstanie wymienić wszystkiego, czego się z niej dowiecie.

To co bardzo rzuciło mi się w oczy, to cykle tekstów poświęcone danemu zagadnieniu. Przykładowo jednego dnia ćwiczeniem jest zastanowienie się, czym jest proaktywność, a przez kolejne rozdziały autorka omawia to pojęcie wytłuszczając najważniejsze aspekty. Całość skonstruowana jest w taki sposób, że nie można znaleźć wymówki, by nie przeczytać krótkiego tekstu i nie wykonać zadanych ćwiczeń.  A, właśnie! Wymówki. Jesteście ciekawi, o czym świadczą wymówki? Dlaczego tak często pojawiają się w naszej codzienności i co znaczą dla naszej podświadomości? Na te pytania także znajdziecie odpowiedzi w „Trenerze osobistym”, a ręczę za to, że nie jedna odpowiedź będzie dla Was zaskoczeniem i skłoni do myślenia. Chyba bardziej zachęcać nie trzeba? Osoby, dla których wewnętrzna równowaga jest ważna, podobnie jak ciągły rozwój, z całą pewnością docenią książkę i będą z nią pracować każdego dnia.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Oficynka

oficynka

  • Natalia

    U mnie już leży na półce i ciągle zbieram się, żeby zacząć pracę z książką. Jak napisała sama autorka książki – swoją pracę należny zacząć w momencie w którym naprawdę jest się na to gotowym. Ja chyba jeszcze nie jestem, ale mam nadzieję, że szybko to się zmieni :) pozdrawiam i dziękuję za recenzję :)