„Z całych sił” – według mnie najlepsza płyta ostatnich miesięcy.

grzegorz hyży z całych siłJadąc autobusem po raz kolejny przesłuchuję piosenki z mojego telefonu. Ostatnio trudno mi odnaleźć coś, co wpasuje się w mój zmienny jak wrześniowa pogoda humor. To zbyt szybkie i wesołe, to znów za wolne i przygnębiające. Mimochodem przewijam po raz kolejny całą listę utworów natrafiając na niego. Grzegorz Hyży – człowiek, którego poznałam (niestety tylko wirtualnie) w jednej z edycji TVN-owskiego Talent Show – X Factor. Spodobał mi się jego głos, osobowość i wrażliwość muzyczna. Ja, jako zakochana w muzyce była uczennica studium emisji głosu, bardzo cenię sobie oryginalnych oraz zjawiskowych artystów, którzy potrafią urzec mnie barwą swojego głosu i przekonać do siebie, choćbym nigdy wcześniej nie gustowała w danym stylu muzycznym.

Zauroczona barwą jego głosu, bezmyślnie wpatruję się w przejeżdżające obok samochody, starając się przy tym dokładnie wsłuchać w każde słowo tekstów Hyżego. Tak. To jest to, czego mi teraz potrzeba. Spokojna muzyka, melancholijny, aczkolwiek trafiający do serca tekst, który skłonił mnie do refleksji nad moim życiem.

Piosenkę (singiel) promującą płytę Grzegorza oraz poznańskiego producenta Tabb-a „Na chwilę” podesłała mi moja przyjaciółka. W jakiejś gorszej chwili, kiedy byłam zupełnie zdołowana i szukałam odpowiedniej drogi w swoim życiu, dostałam od niej link właśnie z tą piosenką. To był strzał w dziesiątkę. Doskonały tekst, wpasowujący się w mój aktualny nastrój oraz czysto brzmiący, męski głos Grzegorza Hyżego spowodowały, że od razu zauroczyłam się w jego twórczości i z niecierpliwością wyczekiwałam całej płyty.

Zaraz po jej premierze zgrałam ją na telefon i jak zwykle w tym całym zamieszaniu i codziennym zabieganiu – zapomniałam o niej. Dopiero dziś przypomniałam sobie wszystkie te utwory. Siedziałam jak zauroczona, nieomal przegapiając przystanek, na którym miałam wysiąść.

Krążek „Z całych sił” trafił do sprzedaży 27 maja 2014 roku. Jest niezwykły! Wszystkie teksty w pełni oddają bardzo oryginalny styl wokalisty. Powodują, że albo człowiek od razu go pokocha, albo nigdy więcej nie włączy żadnej jego piosenki. Utwory są bardzo dojrzałe, z przemyślanymi tekstami oraz wpadającą w ucho linią melodyczną.

Kto pokocha Grzegorza? Na pewno osoby, które cenią sobie dojrzałych wokalistów, opowiadających swoimi tekstami konkretne, życiowe historie, w których każdy z nas może odnaleźć namiastkę samego siebie – miłość, rozstanie, relacje z rodziną i otoczeniem.

Urzekły mnie przede wszystkim utwory: „Na chwilę”, „Pusty dom” oraz „Świt”. Są doskonałe!

Uwielbiam artystów, których można poznać poprzez piosenki i materiał, jaki prezentują, nie będąc zmuszoną do tego, aby wdrażać się zupełnie w ich życie prywatne. Jestem typem człowieka, który skupia się wyłącznie na dźwiękach i przyjemności, jaką odczuwać mogę ze słuchania konkretnych utworów muzycznych, nie musząc zastanawiać się kim tak naprawdę jest Hyży, co robił do tej pory, jak wygląda jego sytuacja rodzinna, czy życiowa. On poprzez swoją twórczość sam w sobie jest wiarygodny. Śpiewając w pełni dzieli się ze słuchaczami swoimi emocjami i historiami, które brzmią niezwykle wiarygodnie i naturalnie.

Grzegorz wydaje się niezwykle skromnym człowiekiem. Nie słychać o nim w mediach plotkarskich – skupia się na swojej karierze muzycznej poprzez ukazywanie efektów swojej pracy w postaci konkretnych piosenek – nie potrzebuje dodatkowego rozgłosu i niepotrzebnych informacji o jego życiu prywatnym. Warto doceniać takie osoby, ponieważ wśród naszych rodzimych artystów jest ich bardzo niewiele.

Gorąco zachęcam do przesłuchania całej płyty Grzegorza Hyżego i Tabb-a „Z całych sił”, ponieważ jest wyjątkowa, oryginalna i wyróżnia się na aktualnym rynku muzycznym.

Źródło grafiki: Empik.