A dla fanów muzyki electro… nowa płyta zespołu Half Light

half-lightDzisiaj album, który objęłyśmy patronatem medialnym, czyli najnowsza płyta zespołu Half Light zatytułowana „Elektrowstrząsy”. Cechują ją dynamika, ogromna ilość efektów dźwiękowych i różnorodność. Co jeszcze można powiedzieć o tej formacji i muzyce, jaką tworzy?

Zespół Half Light powstał w 2009 roku i najnowszy album, „Elektrowstrząsy” jest już jego piątą płytą! Poza pokaźną dyskografią, grupa bierze udział w wielu prestiżowych wydarzeniach, jak Electronic Music Festival Cekcyn 2015 i zdobywa nagrody jak tytuł „Wykonawca Roku” w plebiscycie „Toruńskie Gwiazdy 2016”. Muzyka znajdująca się na krążku spodoba się przede wszystkim fanom klimatów rockowych i electro, ale nie tylko.

Duży wpływ elektroniki jest wyraźnie słyszany w każdym utworze. Zacznę od tego, że bezapelacyjnym liderem z track listy jest dla mnie numer pierwszy, czyli piosenka „Kameleon”. Jest bardzo rytmiczna, z wpadającym w ucho tekstem, który skłania do myślenia. Warto zaznaczyć, że jest to utwór promujący płytę. W moim odczuciu wybór trafny, bo akurat ten kawałek może przypaść do gustu wielbicielom różnych gatunków muzycznych. Jeżeli natomiast chodzi o refleksyjność i słowa piosenek, wiele z utworów znajdujących się na albumie, skłania do pochylenia się nad ludzką naturą. Nieco żywsza niż „Kameleon” jest kolejna piosenka, czyli „Neony”, tempo zwalniane jest przy utworze „W cieniu światła”. Dla kontrastu, po utworze o świetle i jasności jest „Cień”, który wprowadza nieco mroku i tajemniczości. Po mroku, ciemności i niepokojącym cieniu, przełamujemy szarości z utworem „Przezroczyści”. Generalnie do tego momentu, płyta będzie atrakcyjna dla co najmniej kilku grup odbiorców, a utwory są melodyjne i uniwersalne.

Następne utwory, czyli od tytułu „Krótka piosenka o pożądaniu”, charakteryzują się wielością elektronicznych wariacji. Zatem od tego momentu osoby, które nie przepadają za elektronicznymi brzmieniami, niekoniecznie będą usatysfakcjonowane, natomiast fani tego rodzaju muzyki będą zachwyceni! Efektów nie brakuje. W tej grupie utworów na uwagę zasługuje przede wszystkim utwór „Pod napięciem”, który w moim odczuciu nawiązuje do tytułu albumu. Nawisem mówiąc nie wyobrażam go sobie w innym wykonaniu, bez udziału elektronicznych efektów. Kolejna jest „Arytmia serca świata”, piosenka trochę mroczna i apokaliptyczna oraz „Kosmadeus”, w której pojawia się damski głos Martyny Skrzypczyk. Sam utwór zawiera słowa wyliczanki, którą pamiętam z dzieciństwa, ale na taką oryginalną interpretację bym nie wpadła! Z dziecięcej wyliczanki powstał bardzo wyrazisty i charakterystyczny kawałek. Płyta kończy się bardzo nastrojową piosenką „Wyznanie znalezione w szafie”.

Utwory z albumu „Elektrowstrząsy”:

  1. Kameleon
  2. Neony
  3. W cieniu światła
  4. Cień
  5. Przeźroczyści
  6. Krótka piosenka o pożądaniu
  7. Nie przeszkadzaj mi
  8. Pod napięciem
  9. Arytmia serca światła
  10. Czy to ten dzień
  11. Kosmateus
  12. Wyznanie znalezione w szafie

Na koniec zachęcam do wysłuchania utworu „Kameleon”:


Zespołowi Half Light dziękujemy za przekazanie płyty do recenzji, a Czytelnikom już teraz chcemy zapowiedzieć, że niebawem na łamach naszej strony odbędzie się konkurs, w którym album „Elektrowstrząsy” będzie do wygrania.