Życie to sztuka wyboru – Valentina Fast „Korona ze stali”

W czwartym tomie serii Royal Korona ze stali emocje sięgają zenitu. A wszystko to za sprawą tournée po królestwie Vittery i… ujawnieniu tożsamości księcia. 

Zmagania w pałacu dobiegają końca. Tatiana wciąż się miota i nie jest pewna, co czuje do młodzieńców. Wycieczka po Vitterze, wybór finałowych kandydatek, poznanie prawdziwych planów króla, zawzięta rywalizacja i napad… Valentina Fast zdecydowanie „odpięła wrotki” w tym tomie i zabiera Czytelników w szaloną jazdę bez trzymanki.

Nie chcę jednak wystawiać na próbę Waszej cierpliwości i ciekawości, jak dalej potoczyła się moja historia. Lada chwila miałyśmy wyruszyć w objazd po Królestwie, pod koniec tournée książę miał wyjawić swoją tożsamość. Bez wątpienia ten czas zmienił mnie na zawsze, mimo że najchętniej wymazałabym go z pamięci. To jednak niełatwe, bo moje blizny zawsze będą mi o nim przypominać. 

 

Przyjaciel czy wróg?

Na królewskim dworze nie cichną intrygi. Kto sięgnie po koronę? A kto okaże się wielkim przegranym? Autorka nie przestaje zaskakiwać i umiejętnie podgrzewa temperaturę na królewskim dworze. Gdy wydawało mi się, że punktem kulminacyjnym będzie odkrycie kart i ujawnienie tożsamości księcia (swoją drogą od początku podejrzewałam tego kandydata), to okazuje się, że niedługo później czeka nas kolejna bomba. I mnie osobiście wydarzenie to zaskoczyło o wiele bardziej niż wyjawienie sekretu, na który czekały wszystkie kandydatki na przyszłą królową Vittery. Może okazać się, że rządzenie tym państwem wcale nie będzie spokojne i bezproblemowe… Co dalej z Tatianą? Jak potoczą się losy Claire? Akcja została przerwana w takim momencie, że chciałabym od razu sięgnąć po kolejny tom i przekonać się, co się dzieje w Królestwie, jednak muszę na to jeszcze chwilę poczekać.

 

Czy życie z królem będzie bajką?

Korona ze stali  jest dla mnie najważniejszym z dotychczas wydanych tomów, gdyż możecie przeczytać w nim moją rekomendację serii. Mam nadzieję, że Wy też będziecie mieć tyle frajdy z lektury, co ja. Mimo że jest to powieść stricte młodzieżowa, to wcale nie znaczy, że w dojrzalszym wieku nie należy po nią sięgać. Można przypomnieć sobie wtedy pierwsze porywy serca i nieśmiałe podchody do pierwszej miłości. A przy okazji przenieść się na królewski dwór i znaleźć się w samym centrum dworskich plotek i skandali, a także przekonać się, jak naprawdę wygląda rządzenie królestwem.

Do tej pory nie wspomniałam jeszcze, kto odpowiada za okładki tej serii. A jest to jedna z moich ulubionych ilustratorek – Ewa Beniak-Haremska. Gorąco Was zachęcam do zapoznania się z Jej pracami i odsyłam na stronę ilustratorki ewabeniak.blogspot.com. Jeśli zaciekawiła Was seria Royal, to koniecznie sięgnijcie po poprzednie części: Królestwo ze szkła, Krainę z jedwabiu oraz Zamek z alabastru. Seria nieuchronnie zmierza ku końcowi, przed nami zostały już tylko dwie części: Miłość z aksamitu oraz Przysięga ze złota. Mam ogromną nadzieję, że ukażą się one jeszcze w tym roku!

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu: